Płyty styropianowe pod ogrzewanie podłogowe

Remont w domku letniskowym i pierwsze pytanie o warstwy pod podłogą

Udostępnij ten artykuł

Domek używany od maja do września ogrzewa się zwykle dogrzewaczem albo kominkiem i przez lata to wystarcza. Problem pojawia się, gdy właściciel chce korzystać z niego także wiosną i jesienią, a rachunek za ogrzewanie elektryczne okazuje się nie do przyjęcia.

Ogrzewanie podłogowe jest w takich budynkach rozwiązaniem sensownym, ale o jego skuteczności i koszcie pracy decyduje to, co znajdzie się pod rurami, a nie same rury.

Warstwa pod podłogówką

W budynku letniskowym podłoga na gruncie bywa wykonana bez izolacji termicznej albo z warstwą o grubości, która dzisiaj uchodzi za symboliczną. Bez jej poprawy ogrzewanie podłogowe grzeje grunt pod budynkiem.

Dlatego przy takim remoncie układa się płyty styropianowe na podłogę o parametrach dobranych do obciążenia i do wymaganego oporu cieplnego. Materiał musi mieć potwierdzoną wytrzymałość na ściskanie, bo pracuje pod jastrychem.

Na izolacji układa się folię i warstwę poślizgową, a dopiero potem rury i jastrych. Pominięcie folii oznacza, że wilgoć z mieszanki wniknie w izolację i obniży jej właściwości na stałe.

Przy brzegach stosuje się taśmę dylatacyjną, która pozwala jastrychowi pracować przy nagrzewaniu. Jej brak kończy się pęknięciem posadzki w pierwszym sezonie grzewczym.

Wysokość, której zwykle brakuje

Całość warstw ma swoją grubość i w budynku o niskich pomieszczeniach bywa to ograniczenie decydujące. Standardowy układ zabiera kilkanaście centymetrów, licząc od podłoża do wykończenia.

Przy remoncie bez możliwości obniżenia posadzki stosuje się systemy o mniejszej wysokości, z cieńszą warstwą jastrychu i rurami o mniejszej średnicy. Są droższe i mają mniejszą bezwładność cieplną.

Mniejsza bezwładność ma w budynku używanym okresowo swoją zaletę: podłoga nagrzewa się szybciej po przyjeździe. Przy stałym użytkowaniu zaletą jest raczej bezwładność większa.

Koszt eksploatacji przy różnych ustawieniach

Ogrzewanie podłogowe pracuje przy niskiej temperaturze zasilania, zwykle w okolicach trzydziestu kilku stopni. To właśnie dlatego dobrze współpracuje z pompą ciepła, a gorzej z urządzeniami przewidzianymi do wysokich temperatur.

W budynku używanym weekendowo największe znaczenie ma sposób sterowania. Utrzymywanie pełnej temperatury przez tydzień dla dwóch dni pobytu jest kosztowne, a wychłodzenie do zera oznacza nagrzewanie przez pół doby.

Rozwiązaniem pośrednim jest temperatura dyżurna w okolicach kilkunastu stopni, podnoszona zdalnie na dzień przed przyjazdem. Sterowniki z dostępem przez internet kosztują niewiele i w takim budynku zwracają się w jeden sezon.

Drugim czynnikiem jest podział na strefy. Osobne obiegi dla pokoju dziennego i sypialni pozwalają grzać tylko to, z czego się korzysta, co przy domku o kilku pomieszczeniach daje wymierną różnicę.

Trzecim czynnikiem jest wykończenie podłogi. Płytki ceramiczne przewodzą ciepło najlepiej, panele i deska wymagają sprawdzenia dopuszczalnego oporu cieplnego podanego przez producenta. Materiał o zbyt dobrej izolacyjności zamienia ogrzewanie podłogowe w układ, który grzeje jastrych i oddaje do pomieszczenia ułamek tego, co powinien.

Wilgoć w budynku używanym sezonowo

Budynek stojący pusty przez zimę zbiera wilgoć, a przy podłodze na gruncie bez izolacji przeciwwilgociowej problem jest poważniejszy. Izolacja termiczna nie zastępuje przeciwwilgociowej i obie są potrzebne.

Przy remoncie z rozbiórką posadzki jest to jedyny moment, w którym da się to poprawić. Po wykonaniu jastrychu pozostają wyłącznie rozwiązania powierzchniowe o ograniczonej skuteczności.

Utrzymywanie temperatury dyżurnej zimą ma też ten efekt: budynek nie wychładza się do punktu, w którym para wodna skrapla się na przegrodach. Koszt jest niewielki wobec skutków zawilgocenia.

Prace i ich kolejność

Kolejność jest ustalona i nie ma w niej dowolności: podłoże, izolacja przeciwwilgociowa, izolacja termiczna, folia, rury, jastrych, wykończenie. Każda zamiana kolejności pogarsza efekt.

Przed zalaniem jastrychem wykonuje się próbę ciśnieniową instalacji i pozostawia ją pod ciśnieniem na czas betonowania. Wtedy ewentualne uszkodzenie rury przy pracach ujawnia się natychmiast.

Po wykonaniu jastrychu obowiązuje wygrzewanie według harmonogramu podanego przez producenta mieszanki. Pominięcie go i włączenie ogrzewania na pełną moc kończy się pęknięciami posadzki.

Przy budynku letniskowym warto rozważyć także zabezpieczenie instalacji na zimę. Jeśli obiekt nie będzie ogrzewany, w obiegu stosuje się płyn niezamarzający zamiast wody, co wymaga dobrania pompy i urządzenia grzewczego do takiego czynnika. Decyzję podejmuje się przed wykonaniem instalacji, bo wymiana czynnika w gotowym układzie oznacza jego opróżnienie i płukanie.

Kompletowanie i zakup

Lista obejmuje izolację o dobranej grubości i wytrzymałości, folię, taśmę dylatacyjną, rury, rozdzielacz z zaworami i siłownikami, sterowanie oraz dodatek do mieszanki jastrychowej.

Warto liczyć materiał z zapasem, bo w budynku letniskowym rzadko trafia się na równe podłoże i równe wymiary pomieszczeń. Kilka płyt więcej kosztuje mniej niż przerwa w pracach.

Asortyment izolacji, rur i rozdzielaczy z podanymi grubościami oraz wytrzymałościami prowadzi hurtownia Onninen. Karty katalogowe znajdziesz na www.onninen.pl.

Artykuł sponsorowany


Udostępnij ten artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *