Rozpalanie ognia po deszczu z suchej rozpałki w wyznaczonym palenisku

Jak rozpalić ogień po deszczu?

Udostępnij ten artykuł

Rozpalenie ognia po deszczu rzadko przegrywa przez mokre zapałki. Najczęściej problemem jest zbyt wilgotna rozpałka, brak materiału o pośredniej grubości albo położenie płomienia bezpośrednio na nasiąkniętej ziemi. Skuteczna metoda polega na dotarciu do suchego wnętrza drewna i przygotowaniu całego paliwa, zanim pojawi się pierwsza iskra.

Najpierw sprawdź, czy w tym miejscu wolno rozpalić ogień

Deszcz nie oznacza, że zagrożenie pożarowe zniknęło. Wierzchnia warstwa ściółki może być mokra, podczas gdy głębiej nadal znajdują się suche fragmenty roślin, korzenie i materia organiczna zdolna do długiego tlenia.

W Polsce w lasach, na terenach śródleśnych oraz w odległości do 100 metrów od granicy lasu nie wolno rozpalać ognia poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego. Na kempingu, polu biwakowym lub prywatnym terenie trzeba dodatkowo sprawdzić regulamin i zgodę zarządcy.

Zrezygnuj z ognia, jeżeli:

  • miejsce nie jest przeznaczone do rozpalania ogniska,
  • obowiązuje zakaz używania otwartego płomienia,
  • wiatr może przenosić iskry poza palenisko,
  • w pobliżu znajduje się sucha trawa, torf lub gruba warstwa ściółki,
  • nie masz wystarczającej ilości wody do ugaszenia paleniska,
  • ognia nie będzie można stale pilnować,
  • jedynym dostępnym miejscem jest wnętrze namiotu, przedsionek albo przestrzeń pod niską plandeką.

Technika rozpalania ma znaczenie dopiero wtedy, gdy samo użycie ognia jest legalne i bezpieczne.

Dlaczego drewno po deszczu nadal może się palić?

Krótki lub umiarkowany deszcz moczy przede wszystkim powierzchnię gałęzi. Grubsze kawałki martwego drewna mogą pozostać suche w środku, szczególnie jeśli nie leżały bezpośrednio na ziemi.

Najlepszego materiału należy szukać:

  • wśród martwych gałęzi, które nadal wiszą nad ziemią,
  • pod gęstymi koronami drzew,
  • pod przewróconymi pniami i naturalnymi osłonami,
  • wewnątrz grubszych, pozornie mokrych kawałków drewna,
  • w zagłębieniach, do których deszcz nie docierał bezpośrednio.

Dobra gałąź zwykle łamie się z wyraźnym trzaskiem. Jeżeli wygina się, ma zielone wnętrze albo po przełamaniu jest wyraźnie wilgotna, nie nadaje się na pierwszą fazę rozpalania.

Nie należy odrywać kory i żywych gałęzi z rosnących drzew. Takie drewno zawiera dużo wilgoci, mocno dymi i pali się znacznie gorzej niż suche, martwe gałęzie. Korę brzozową można wykorzystać tylko wtedy, gdy została znaleziona na ziemi lub pochodzi z martwego, legalnie pozyskanego drewna.

Zanim pojawi się iskra, przygotuj cztery rodzaje paliwa

Najczęstszy błąd polega na zapaleniu niewielkiej ilości hubki i dopiero późniejszym szukaniu kolejnych gałęzi. Po deszczu mały płomień gaśnie tak szybko, że nie ma czasu na poprawianie konstrukcji.

Przed rozpaleniem przygotuj cztery osobne stosy:

  1. Hubka – bardzo drobny i możliwie suchy materiał, który przyjmie iskrę lub płomień.
  2. Najcieńsza rozpałka – wióry oraz patyczki nie grubsze od zapałki.
  3. Materiał pośredni – gałązki o grubości ołówka, a następnie palca.
  4. Właściwe paliwo – grubsze szczapy, które podtrzymają już rozwinięty ogień.

Drobnej rozpałki powinno być tyle, aby przez pierwsze minuty nie odchodzić od paleniska. Jeden płonący zwitek i kilka grubych gałęzi to za duży przeskok. Płomień ogrzeje ich powierzchnię, ale zgaśnie, zanim wilgoć zdąży odparować.

Jak dostać się do suchego wnętrza mokrego drewna?

Grubszą martwą gałąź należy przełamać i obejrzeć jej przekrój. Jeśli środek jest wyraźnie jaśniejszy i suchszy od powierzchni, można przygotować z niego szczapy oraz cienkie wióry.

Zewnętrzną, mokrą warstwę usuwa się nożem, a następnie struga długie, cienkie piórka. Tak powstaje tak zwany feather stick, czyli kawałek drewna z pozostawionymi przy nim wiórami. Cienkie piórka łatwiej przyjmują płomień, a grubszy rdzeń zaczyna palić się chwilę później.

Podczas pracy nóż powinien poruszać się od ciała, a drewno musi być stabilnie oparte. Mokry uchwyt i zmarznięte dłonie zwiększają ryzyko ześlizgnięcia ostrza. Jeśli nie masz wprawy w rozłupywaniu drewna, wybierz mniejsze kawałki, które można bezpiecznie przełamać, zamiast uderzać w nóż przypadkowym kamieniem lub grubą gałęzią.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Osobom regularnie biwakującym może przydać się krzesiwo Light My Fire FireSteel Bio Army. Działa jako niezależne od paliwa zapalniczki źródło iskier, ale nie zastępuje suchej hubki. Mokra gałąź nie zapali się bezpośrednio od krzesiwa, nawet jeśli samo narzędzie działa po kontakcie z wodą.

Na wyprawach w deszczową porę rozsądnym zabezpieczeniem jest także żywiczna rozpałka Light My Fire TinderSticks. Można z niej zestrugać cienkie wióry i wykorzystać jako pomost między iskrą a naturalną rozpałką. Nie trzeba jej zużywać przy każdym ognisku – najlepiej traktować ją jako awaryjny zapas przechowywany w szczelnym woreczku.

Jeżeli zależy Ci na ograniczeniu liczby osobnych akcesoriów, Morakniv Companion Spark z wbudowanym krzesiwem łączy nóż obozowy ze źródłem iskier. Takie rozwiązanie ułatwia przygotowanie piórek z suchego wnętrza drewna, ale ma sens głównie dla osób, które potrafią bezpiecznie posługiwać się nożem.

Jak odizolować ogień od mokrej ziemi?

Wilgotne podłoże odbiera ciepło, a błoto ogranicza dopływ powietrza od dołu. Rozpałka położona bezpośrednio na mokrej ziemi może zgasnąć, mimo że początkowo dobrze przyjęła płomień.

W wyznaczonym palenisku ułóż podstawę z kilku rozszczepionych kawałków drewna, zwróconych suchą stroną do góry. Powstanie niewielka platforma oddzielająca hubkę od wilgoci. Nie używaj w tym celu kamieni wyciągniętych z rzeki lub jeziora. Woda znajdująca się w szczelinach nagrzanego kamienia może zamienić się w parę i doprowadzić do jego pęknięcia.

Hubkę połóż na drewnianej podstawie, a nad nią zbuduj luźną konstrukcję z najcieńszych patyczków. Pomiędzy elementami muszą pozostać przerwy. Szczelnie ułożona kopuła ogranicza dostęp tlenu i dociska delikatny płomień.

Jak rozpalić ogień po deszczu krok po kroku?

1. Osłoń przygotowane materiały przed kolejnym opadem

Drewno i rozpałkę zbieraj do suchego worka, wiadra albo rozłożonego fragmentu wodoodpornego materiału. Jeżeli nadal pada, przygotowuj wióry pod osłoną, ale samo palenisko umieść na otwartej przestrzeni przeznaczonej do używania ognia.

Nie rozpalaj ogniska pod namiotem ani plandeką. Materiał może zająć się od iskry, a dym i tlenek węgla tworzą zagrożenie nawet wtedy, gdy płomień wygląda na niewielki.

2. Zbuduj suchą podstawę

Na mokrym podłożu ułóż platformę z rozszczepionych kawałków drewna. Przygotowaną hubkę umieść na środku, a obok połóż najcieńsze wióry, aby można było sięgnąć po nie bez odwracania się od ognia.

3. Zapal hubkę, a nie grube gałęzie

Zapalniczkę lub zapałkę przyłóż do najcieńszego fragmentu hubki. Przy korzystaniu z krzesiwa trzymaj pręt tuż nad materiałem. Zamiast gwałtownie przesuwać całe narzędzie, można przytrzymać skrobak i cofnąć sam pręt. Dzięki temu iskry trafiają w jedno miejsce, a hubka nie zostaje przypadkowo rozrzucona.

Po pojawieniu się płomienia nie dokładaj od razu grubszych szczap.

4. Dokładaj drewno według grubości

Najpierw podawaj wióry i patyczki przypominające grubością zapałki. Gdy zajmą się równym płomieniem, dodaj gałązki podobne do ołówka, później do palca, a dopiero na końcu większe szczapy.

Każda warstwa musi zacząć się samodzielnie palić przed dołożeniem kolejnej. Jeżeli konstrukcja zaczyna mocno dymić, oznacza to zwykle, że drewno jest za mokre, kawałki są zbyt grube albo dopływ powietrza został ograniczony.

5. Susz kolejne szczapy z wyprzedzeniem

Wilgotne drewno można ułożyć w pobliżu rozwiniętego ognia, aby powierzchnia stopniowo wysychała. Kawałki nie powinny blokować dostępu do paleniska ani leżeć tak blisko, aby zajęły się bez kontroli.

Dobrym rozwiązaniem jest rotacja: do ognia trafiają szczapy, które ogrzewały się obok, a na ich miejsce układane są kolejne. Nadal należy rozszczepiać grubsze kawałki i kierować do płomienia suchą powierzchnię.

Po czym poznać, dlaczego ogień gaśnie?

Hubka żarzy się, ale nie pojawia się płomień

Materiał jest zbyt wilgotny albo ma za małą powierzchnię. Rozetrzyj go na drobniejsze włókna, dodaj cienkie wióry i ponów próbę w suchym miejscu.

Płomień pojawia się i gaśnie po kilkunastu sekundach

Najczęściej brakuje najcieńszej rozpałki. Sama hubka nie wytwarza wystarczającej ilości ciepła, aby zapalić patyki o grubości palca.

Drewno syczy i wydziela dużo białego dymu

Woda znajdująca się w drewnie intensywnie odparowuje. Zdejmij najbardziej wilgotne kawałki, rozszczep je i wróć do cieńszej, suchej rozpałki. Dalsze dokładanie mokrych gałęzi może całkowicie zdusić ogień.

Ogień dymi mimo suchego drewna

Konstrukcja jest prawdopodobnie zbyt ciasna. Nie dmuchaj gwałtownie z bardzo małej odległości, ponieważ możesz rozrzucić żar. Rozsuń część patyków i zapewnij dopływ powietrza od dołu.

Płomień jest niestabilny i kładzie się na ziemi

Wiatr jest zbyt silny. Jeśli iskry opuszczają palenisko lub nie da się kontrolować kierunku dymu, ogień należy zgasić, a nie budować wokół niego prowizoryczną osłonę z łatwopalnych materiałów.

Czego nie używać do przyspieszania rozpalania?

Do ogniska nie należy wlewać benzyny, denaturatu, paliwa do kuchenek ani innych łatwopalnych cieczy. Opary mogą zapalić się gwałtownie i przenieść płomień na dłonie, odzież lub pojemnik.

Niebezpieczne jest również używanie:

  • dezodorantów i innych aerozoli,
  • tworzyw sztucznych,
  • fragmentów namiotu lub materaca,
  • impregnowanego i malowanego drewna,
  • opakowań pokrytych folią albo tworzywem,
  • dużych ilości papieru wrzucanych jednocześnie.

Spalanie odpadów powoduje powstawanie drażniącego dymu i pozostawia resztki, których nie powinno być w palenisku. Jeśli bez przyspieszacza ogień nie chce się utrzymać, trzeba wrócić do przygotowania suchej hubki i drobniejszych szczap.

Jak całkowicie ugasić ognisko po deszczu?

Opad nie zwalnia z obowiązku ugaszenia paleniska. Grubsze kawałki drewna mogą żarzyć się pod mokrą warstwą popiołu, a po poprawie pogody ponownie się rozpalić.

Przed odejściem:

  1. Przestań dokładać drewno odpowiednio wcześniej.
  2. Rozsuń pozostałe szczapy i żar.
  3. Polewaj palenisko wodą małymi porcjami.
  4. Mieszaj popiół i ponownie polewaj go wodą.
  5. Sprawdź, czy nie słychać syczenia i nie unosi się para.
  6. Upewnij się, że popiół oraz pozostałe kawałki drewna są całkowicie zimne.

Nie wystarczy przykryć żaru ziemią. Taka warstwa może zatrzymać ciepło i ukryć tlące się fragmenty. Jeżeli nie masz dość wody, aby bezpiecznie ugasić całe palenisko, nie powinno ono zostać rozpalone.

Po deszczu o powodzeniu decyduje nie siła pierwszego płomienia, lecz przygotowanie. Suche wnętrze drewna, duży zapas cienkiej rozpałki, izolacja od mokrego podłoża i stopniowe zwiększanie grubości szczap dają znacznie lepszy efekt niż kolejne próby zapalania przypadkowych gałęzi.


Udostępnij ten artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *