Jak nie przemoknąć w lesie? Ubranie, plecak i kilka błędów, które szybko dają o sobie znać
Deszcz w lesie nie musi oznaczać końca wycieczki. Znacznie większym problemem jest sytuacja, w której kurtka chroni przed wodą, ale mokre są spodnie, buty, plecak i zapasowa odzież schowana w środku. Skuteczna ochrona przed deszczem działa jak system – jeżeli jeden z jego elementów zawiedzie, po kilku godzinach wilgoć zaczyna przeszkadzać niemal wszędzie.
Najlepsze przygotowanie nie polega więc na zabraniu najgrubszej kurtki przeciwdeszczowej. Trzeba pomyśleć o całym zestawie: warstwach ubioru, wentylacji, ochronie nóg i butów, zabezpieczeniu rzeczy w plecaku oraz sposobie zachowania podczas dłuższej ulewy.
Dlaczego w lesie można przemoknąć nawet wtedy, gdy prawie nie pada?
Najbardziej oczywistym zagrożeniem jest deszcz, ale podczas marszu przez mokry las woda dociera do ubrania z kilku stron jednocześnie.
Po opadach gałęzie i wysokie trawy mogą pozostać mokre jeszcze długo po poprawie pogody. Wystarczy przejść wąską ścieżką, aby spodnie od kolan w dół nasiąkły szybciej niż podczas lekkiego deszczu.
Drugim problemem jest wilgoć powstająca pod odzieżą. Jeżeli kurtka przeciwdeszczowa zostanie założona na kilka ciepłych warstw i ruszy się szybkim tempem, organizm zaczyna intensywnie oddawać ciepło. W efekcie ubranie może być mokre od środka, mimo że z zewnątrz nie przepuszcza deszczu.
Dochodzi jeszcze woda spływająca po odzieży. Źle ustawiony kaptur potrafi kierować ją w okolice kołnierza, a krótka kurtka – prosto na górną część spodni. Mokre nogawki z kolei mogą doprowadzić wodę do wnętrza buta.
Dlatego pytanie „czy kurtka jest wodoodporna?” to dopiero początek przygotowań.
Jak ubrać się do lasu, gdy zapowiadany jest deszcz?
Najpraktyczniejszym rozwiązaniem jest system kilku warstw, które można szybko zdejmować i zakładać w zależności od temperatury oraz intensywności marszu.
Bezpośrednio przy ciele dobrze sprawdza się warstwa odprowadzająca wilgoć. Na nią można założyć lekką warstwę docieplającą, a dopiero na zewnątrz ochronę przed wiatrem i deszczem.
Problem pojawia się wtedy, gdy wszystkie warstwy zostają założone jeszcze przed rozpoczęciem marszu. Przy podejściu pod górę albo szybkim tempie po kilku minutach może zrobić się zbyt ciepło.
Lepsza zasada brzmi: podczas ruchu powinno być lekko chłodno, a dodatkową warstwę można założyć podczas postoju.
Kurtka czy poncho?
Kurtka przeciwdeszczowa daje większą swobodę podczas szybkiego marszu, jazdy na rowerze czy poruszania się w gęstych zaroślach. Łatwiej również połączyć ją ze spodniami przeciwdeszczowymi.
Poncho ma inną zaletę: może jednocześnie osłaniać tułów i część plecaka. Luźny krój sprzyja też wentylacji, co przy spokojnym marszu może ograniczyć gromadzenie wilgoci pod materiałem.
Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.
Przy turystyce leśnej można rozważyć na przykład Helikon-Tex Poncho U.S. Model. Model ma kaptur ze ściągaczem, podklejone szwy oraz zatrzaski pozwalające formować boki poncha. Po złożeniu można schować je do niewielkiego pokrowca. Ceneo.pl
Poncho nie jest jednak automatycznie lepszym rozwiązaniem. Przy silnym wietrze, przedzieraniu się przez gęste krzewy albo szybkim marszu luźny materiał może bardziej przeszkadzać niż dobrze dopasowana kurtka.
Najczęstszy błąd: ochrona tułowia i pozostawienie mokrych nóg
Podczas krótkiego spaceru może wystarczyć kurtka przeciwdeszczowa. Przy kilkugodzinnej wędrówce sytuacja wygląda inaczej.
Woda spływająca po kurtce zaczyna trafiać na spodnie. Mokre gałęzie dodatkowo ocierają się o uda i łydki. Jeżeli materiał spodni łatwo chłonie wodę, po pewnym czasie staje się ciężki i wychładza nogi.
Na bardziej deszczowe warunki można zabrać lekkie spodnie przeciwdeszczowe. Nie trzeba zakładać ich przy pierwszej kropli – często lepiej wyjąć je dopiero wtedy, gdy opad staje się ciągły.
Jeżeli deszcz ustał, ale ścieżka prowadzi przez mokrą roślinność, większym problemem mogą okazać się dolne części nogawek.
Jak ochronić buty przed wodą?
Wysoki but trekkingowy nie gwarantuje suchych stóp.
Woda może dostać się do środka od góry, szczególnie kiedy nasiąkną spodnie. Jeżeli zacznie spływać po łydce pod cholewkę, nawet dobre obuwie niewiele pomoże.
W takich warunkach przydatne są stuptuty osłaniające okolice kostki i dolną część nogawki. Przykładem są Viking Logan 0374, wykonane między innymi z Cordury i nylonu oraz wyposażone w membranę i pasek przechodzący pod butem. Ceneo.pl
Stuptuty szczególnie dobrze sprawdzają się podczas chodzenia przez mokrą trawę, błoto, śnieg oraz teren z niską roślinnością.
Nie zastępują jednak właściwego obuwia. Jeżeli but ma uszkodzoną membranę, rozklejoną podeszwę lub nasiąkający materiał, ochraniacz nie rozwiąże podstawowego problemu.
Impregnacja pomaga, ale nie naprawia zużytego buta
Przed wyjazdem dobrze obejrzeć obuwie, zamiast przypominać sobie o jego stanie dopiero podczas pierwszej ulewy.
Sprawdź:
- czy podeszwa nie odkleja się przy palcach lub pięcie,
- czy materiał nie jest przetarty w miejscach zgięcia,
- czy szwy nie są uszkodzone,
- czy woda nie wsiąka natychmiast w zewnętrzną powierzchnię buta.
Do odpowiedniego rodzaju obuwia można zastosować właściwy impregnat. Przykładem preparatu przeznaczonego do obuwia z tkaniny i skóry jest Nikwax Fabric & Leather Proof 125 ml. Ceneo.pl
Impregnat trzeba dobierać do materiału. Preparat odpowiedni dla skóry licowej nie musi być właściwym wyborem dla każdego rodzaju zamszu, nubuku czy materiałów tekstylnych.
Suchy człowiek z mokrym plecakiem nadal ma problem
Można przejść kilka kilometrów w deszczu i czuć się całkiem komfortowo, a po dotarciu na biwak odkryć, że mokry jest śpiwór, bluza i ubrania przygotowane na noc.
To jedna z bardziej kłopotliwych sytuacji podczas wyprawy.
Nie należy zakładać, że sam materiał plecaka zapewni wystarczającą ochronę podczas kilku godzin deszczu. Zamki, szwy oraz miejsca łączenia materiałów mogą z czasem przepuszczać wilgoć.
Najbezpieczniejszy jest system podwójnego zabezpieczenia.
Na zewnątrz można zastosować pokrowiec przeciwdeszczowy, natomiast rzeczy szczególnie wrażliwe na wodę warto dodatkowo umieścić w workach lub szczelnych opakowaniach wewnątrz plecaka.
Dotyczy to przede wszystkim:
- śpiwora,
- odzieży na zmianę,
- elektroniki,
- dokumentów,
- apteczki,
- zapałek i innych elementów zestawu do rozpalania ognia.
Nawet jeżeli pokrowiec przesunie się podczas marszu, najważniejsze wyposażenie nadal pozostaje zabezpieczone.
Co zrobić z mokrą odzieżą podczas marszu?
Najgorszym odruchem jest dokładanie kolejnych warstw bez zastanowienia.
Jeżeli pod kurtką zrobiło się bardzo ciepło, organizm produkuje coraz więcej wilgoci. Po godzinie można mieć wrażenie, że kurtka „przemaka”, podczas gdy część wody pochodzi z potu.
Gdy teren i warunki na to pozwalają, pomaga:
- zwolnienie tempa,
- rozpięcie otworów wentylacyjnych,
- poluzowanie kurtki przy szyi,
- zdjęcie jednej warstwy docieplającej,
- ponowne założenie ciepłej warstwy podczas postoju.
Przy długim marszu zarządzanie temperaturą bywa równie ważne jak sama wodoodporność ubrania.
Bawełniana koszulka może szybko pogorszyć komfort
Bawełna dobrze sprawdza się na co dzień, ale w czasie mokrej wycieczki ma istotną wadę – po nasiąknięciu długo pozostaje wilgotna.
Jeżeli planowana jest kilkugodzinna trasa przy niepewnej pogodzie, praktyczniejsze są materiały szybciej odprowadzające wilgoć i schnące po zamoczeniu.
Szczególnie istotna jest warstwa znajdująca się najbliżej ciała. Mokra koszulka przykryta kurtką przeciwdeszczową może szybko pogorszyć komfort, gdy tempo marszu spadnie albo rozpocznie się dłuższy postój.
Co zrobić, gdy zaczyna padać?
Nie zawsze najlepszą decyzją jest natychmiastowe zakładanie całego zestawu przeciwdeszczowego.
Przy lekkiej, krótkiej mżawce można szybko się przegrzać. Z kolei czekanie do momentu, kiedy ubranie jest już mokre, również nie ma sensu.
Prosty schemat wygląda tak:
Lekki, przelotny opad
Załóż kurtkę lub poncho, zabezpiecz plecak i obserwuj pogodę. Jeżeli opad szybko mija, pełne spodnie przeciwdeszczowe mogą nie być potrzebne.
Stały deszcz
Zabezpiecz również nogi i buty. Sprawdź, czy kaptur nie kieruje wody pod kołnierz oraz czy pokrowiec dobrze obejmuje plecak.
Ulewa połączona z wiatrem lub spadkiem temperatury
Oceń przede wszystkim dalszą trasę. Czasami rozsądniejszym rozwiązaniem jest skrócenie wycieczki albo znalezienie bezpiecznego schronienia niż dalsze testowanie możliwości sprzętu.
W lesie dodatkowym zagrożeniem podczas silnego wiatru są spadające gałęzie i przewracające się drzewa. Samo ubranie przeciwdeszczowe nie zmienia więc oceny bezpieczeństwa trasy.
7 rzeczy do sprawdzenia przed wyjściem do mokrego lasu
Krótka kontrola jeszcze w domu potrafi oszczędzić znacznie więcej problemów niż dodatkowy kilogram przypadkowego wyposażenia.
Sprawdź kolejno:
- Czy kurtka lub poncho nadal skutecznie chronią przed wodą?
- Czy kaptur można dopasować tak, aby nie ograniczał widoczności?
- Czy buty nie mają uszkodzeń i są przygotowane do mokrych warunków?
- Czy nogawki można zabezpieczyć przed wodą spływającą do butów?
- Czy plecak ma pokrowiec albo inne zabezpieczenie?
- Czy śpiwór i ubrania na zmianę są dodatkowo zabezpieczone wewnątrz?
- Czy na trasie istnieje możliwość wcześniejszego zejścia w razie pogorszenia pogody?
Ostatni punkt jest szczególnie ważny. Najbardziej wodoodporny zestaw nie powinien być argumentem za kontynuowaniem marszu podczas gwałtownej burzy, bardzo silnego wiatru czy szybkiego wychłodzenia.
Sucha odzież na zmianę jest częścią systemu przeciwdeszczowego
Jedna lekka koszulka i sucha warstwa docieplająca schowane w szczelnym worku mogą okazać się cenniejsze niż kolejny element noszony przez całą trasę.
Na jednodniowym wyjściu zapasowa odzież przydaje się głównie po mocnym przemoczeniu. Podczas biwaku jej znaczenie jest jeszcze większe – rzeczy przeznaczone do spania powinny pozostać suche niezależnie od tego, co dzieje się z ubraniem używanym podczas marszu.
Dobrą zasadą jest traktowanie ubrania marszowego i nocnego jako dwóch oddzielnych zestawów. Jeżeli pierwszy jest wilgotny, drugi nadal czeka zabezpieczony w plecaku.
Ochrona przed deszczem w lesie nie zaczyna się więc od zakupu jednej „nieprzemakalnej” kurtki. Najlepszy efekt daje kilka prostych zabezpieczeń działających razem: rozsądne warstwy, kontrolowanie przegrzewania, osłona nóg i butów oraz suchy zapas schowany w plecaku. Dzięki temu nawet dłuższy opad pozostaje głównie niewygodą, zamiast zamienić się w powód do natychmiastowego przerwania całej wyprawy.
Zobacz także

Entuzjasta praktycznych rozwiązań i biwakowania w wersji budżetowej. Tworzy poradniki DIY oraz pokazuje, jak przygotować się do wyjazdu bez dużych wydatków. Stawia na funkcjonalność i prostotę.






