Ukryte perełki turystyczne w Polsce – kaskada solankowa w Sołonce na Pogórzu Dynowskim

Ukryte perełki turystyczne w Polsce — 9 miejsc poza utartym szlakiem

Udostępnij ten artykuł

Najciekawsze podróże nie zawsze prowadzą do atrakcji widocznych na pierwszej stronie przewodnika. Czasem trzeba zjechać z głównej drogi, przejść kilka kilometrów przez las albo odwiedzić niewielką wieś, aby zobaczyć miejsce, które zapamiętuje się lepiej niż zatłoczony kurort. Ukryte perełki turystyczne w Polsce można znaleźć niemal w każdym regionie — od Podkarpacia po okolice granicy z Niemcami.

Co naprawdę można nazwać ukrytą perełką?

Ukryta perełka nie musi być miejscem zupełnie nieznanym. Wystarczy, że pozostaje w cieniu popularniejszych atrakcji, nie jest elementem każdej szkolnej wycieczki i pozwala zobaczyć coś charakterystycznego dla danego regionu.

Do zestawienia trafiły miejsca, które:

  • mają wyraźny walor przyrodniczy, historyczny lub kulturowy,
  • oferują coś więcej niż punkt do wykonania jednego zdjęcia,
  • można połączyć ze spacerem, wycieczką rowerową lub krótkim biwakiem,
  • nie wymagają wyprawy w wyjątkowo trudno dostępne rejony,
  • nadal zachowują lokalny charakter.

1. Sołonka — kaskada solankowa, lokalna historia i widokowe szlaki

Sołonka leży na Pogórzu Dynowskim, około 20 kilometrów na południe od Rzeszowa. Miejscowość jest kojarzona przede wszystkim z kaskadą solankową, ale ograniczenie wizyty do samej tężni oznacza pominięcie dwóch pieszych szlaków, Izby Regionalnej, zabytkowego Mostu Chłopskiego oraz pagórkowatych dróg chętnie wybieranych przez rowerzystów. Przy odpowiednim zaplanowaniu można spędzić tutaj cały dzień.

Główną atrakcją jest kaskada zasilana solanką pochodzącą z miejscowego źródła. Słoną wodę wykorzystywano na tym terenie już przed wiekami, między innymi do pozyskiwania soli przez jej odparowywanie. Współczesna kaskada powstała w latach 2009–2010. Na miejscu znajdują się również fontanny, kamienna studnia, ławki, drewniane wiaty i plac zabaw.

Teren kaskady jest dostępny bezpłatnie przez całą dobę. Pompy tężni i fontann pracują sezonowo, zazwyczaj od maja do października w godzinach od 10:00 do 21:00. Przed dłuższym dojazdem dobrze sprawdzić, czy instalacja działa zgodnie z planem, ponieważ mogą zdarzyć się przerwy techniczne.

Izba Regionalna pokazuje historię starszą niż sama kaskada

W miejscowym Domu Kultury działa Izba Regionalna, której początki sięgają 1985 roku. Zbiory obejmują eksponaty archeologiczne, etnograficzne i historyczne związane z Sołonką oraz sąsiednimi miejscowościami.

Można zobaczyć między innymi lokalne znaleziska archeologiczne, dawne narzędzia, przedmioty używane w gospodarstwach, dokumenty, militaria, skamieniałości oraz elementy wydobyte ze studni solankowej. Ekspozycja pozwala zrozumieć, dlaczego sól miała tak duże znaczenie dla rozwoju miejscowości i jak wyglądało codzienne życie mieszkańców regionu.

Izba nie funkcjonuje jak duże muzeum dostępne przez cały dzień. Przed przyjazdem najlepiej potwierdzić możliwość zwiedzania, szczególnie gdy ma być jednym z głównych punktów wycieczki.

Most Chłopski — konstrukcja zbudowana bez zaprawy

Kolejnym miejscem jest kamienny Most Chłopski z drugiej połowy XIX wieku. Jego budowniczym był Paweł Materna, miejscowy gospodarz, który wzniósł konstrukcję z kamienia rzecznego bez użycia zaprawy.

Most przetrwał ponad sto lat i nadal służy mieszkańcom. Jest przykładem dawnego budownictwa ludowego oraz praktycznych umiejętności ludzi, którzy bez współczesnych maszyn potrafili stworzyć trwałą konstrukcję dopasowaną do miejscowego terenu.

Sam most można obejrzeć stosunkowo szybko, ale w połączeniu z kaskadą, Izbą Regionalną i pieszymi szlakami staje się elementem pełniejszej opowieści o historii Sołonki.

Gościniec Strachów Polnych prowadzi do kaskady

Gościniec Strachów Polnych jest łatwą trasą przyrodniczo-etnograficzno-historyczną. Liczy około dwóch kilometrów w jedną stronę, a jej przejście spokojnym tempem zajmuje około 40 minut.

Szlak rozpoczyna się w centrum wsi i prowadzi głównie polnymi oraz szutrowymi drogami. Po drodze mija się między innymi starą kuźnię, staw, pola, sady, brzozowy zagajnik i kapliczkę. Charakterystycznymi drogowskazami są ustawione przy uprawach strachy polne, które pełnią zarówno funkcję dekoracyjną, jak i użytkową.

Po wejściu na wzgórze otwiera się panorama Sołonki, okolicznych lasów, pól oraz fragmentów Lubeni i Straszydla. Trasa kończy się w pobliżu kaskady, dlatego można wykorzystać ją jako bardziej atrakcyjny sposób dojścia do tężni, a do centrum wrócić drogą asfaltową.

Szlak Solankowy na dłuższą wędrówkę

Drugą propozycją jest Pieszy Szlak Solankowy, który rozpoczyna się w centrum Sołonki. Prowadzi przez charakterystyczne dla Pogórza Dynowskiego wzniesienia, pola, łąki i lasy, docierając do źródeł solankowych oraz źródeł wód pitnych w przysiółku Podlas.

Na trasie można zobaczyć naturalne wąwozy, rozpadliny i zalesione uroczyska. Występują tu również rośliny charakterystyczne dla podkarpackich lasów i wilgotnych łąk. Wycieczka nie wymaga przygotowania górskiego, ale podejścia oraz polne odcinki mogą być męczące po deszczu.

Szlak najlepiej wybrać wtedy, gdy kaskada ma być jednym z punktów pieszej wyprawy, a nie jedynym celem przyjazdu. Potrzebne będą wygodne buty, woda i mapa działająca bez dostępu do internetu.

Dlaczego rowerzyści chętnie wybierają Sołonkę?

Pagórkowate drogi wokół Sołonki przyciągają wielu rowerzystów. Trasy prowadzą przez pola, lasy i punkty widokowe, a miejscowe podjazdy mogą być ciekawym wyzwaniem dla osób przyzwyczajonych do bardziej płaskiego terenu.

Nie są to wyłącznie wydzielone drogi rowerowe, dlatego na asfaltowych odcinkach trzeba uwzględnić ruch samochodowy. Długość pętli i poziom trudności należy dopasować do kondycji uczestników, ponieważ niewielkie odległości mogą oznaczać kilka wymagających podjazdów.

Praktyczny plan całego dnia może obejmować zwiedzanie Izby Regionalnej, obejrzenie Mostu Chłopskiego, przejście Gościńcem Strachów Polnych, odpoczynek przy kaskadzie oraz powrót Szlakiem Solankowym. Rowerzyści mogą zastąpić część pieszej trasy przejazdem po widokowych drogach Pogórza Dynowskiego.

Najlepsza pora: od maja do października, gdy pracuje instalacja solankowa, a polne i leśne szlaki są najbardziej atrakcyjne.

Dla kogo: dla rodzin, piechurów, rowerzystów, miłośników lokalnej historii i osób szukających całodniowej wycieczki niedaleko Rzeszowa.

Co trzeba uwzględnić: atrakcje są rozproszone, a dostępność Izby Regionalnej należy wcześniej potwierdzić.

2. Dawna Kopalnia Babina — kolorowe jeziora pośród lasu

W okolicach Łęknicy w województwie lubuskim znajduje się ścieżka geoturystyczna prowadząca przez teren dawnej kopalni węgla brunatnego i iłów ceramicznych. Po zakończeniu wydobycia wyrobiska wypełniły się wodą, tworząc zbiorniki o barwach zależnych od składu mineralnego, głębokości i oświetlenia.

Trasa Dawna Kopalnia Babina liczy około pięciu kilometrów. Prowadzi leśnymi drogami obok pokopalnianych jezior, punktów widokowych i śladów dawnego przemysłu. Najbardziej charakterystycznym miejscem jest zbiornik nazywany Afryką, którego kształt przypomina kontur kontynentu.

Kolory wody nie zawsze są tak intensywne jak na zdjęciach promocyjnych. Inaczej wyglądają w pełnym słońcu, inaczej po opadach lub przy zachmurzonym niebie. Nie należy schodzić z oznaczonej trasy ani zbliżać się do stromych brzegów dawnych wyrobisk.

Dla kogo: dla piechurów, rowerzystów i miłośników geologii.

Ile czasu przeznaczyć: około dwóch lub trzech godzin.

3. Kraina Otwartych Okiennic — Podlasie bez skansenu

Trześcianka, Soce i Puchły tworzą Krainę Otwartych Okiennic. W tych podlaskich wsiach zachowały się drewniane domy ozdobione kolorowymi okiennicami, dekoracyjnymi narożnikami, nadokiennikami i misternie wycinanymi detalami.

Nie jest to skansen ani zamknięty kompleks turystyczny. Domy są nadal zamieszkane, a pomiędzy nimi toczy się zwyczajne życie. Nie należy wchodzić na posesje bez zgody mieszkańców ani fotografować ludzi z bliska bez pytania.

Trasę najlepiej pokonać samochodem lub rowerem, zatrzymując się na krótkie spacery. W Trześciance znajduje się zielona cerkiew, natomiast Puchły wyróżniają się świątynią o intensywnie niebieskiej elewacji. Wnętrza nie zawsze są dostępne poza nabożeństwami.

Dla kogo: dla rowerzystów, fotografów i osób zainteresowanych kulturą pogranicza.

Ile czasu przeznaczyć: przynajmniej pół dnia.

4. Góry Pieprzowe — dziki krajobraz obok Sandomierza

Większość odwiedzających Sandomierz zatrzymuje się na rynku, tymczasem niedaleko miasta znajdują się Góry Pieprzowe, nazywane również Pieprzówkami. Ich nazwa pochodzi od ciemnych, kruszących się łupków, które wyglądem przypominają rozsypany pieprz.

Niewielkie wzgórza przecinają wąwozy i odsłonięcia skalne, a ze zboczy można oglądać dolinę Wisły oraz panoramę Sandomierza. Trasa nie jest długa, ale po opadach staje się śliska. Sypkie podłoże, korzenie i strome fragmenty mogą sprawić więcej trudności, niż sugerowałaby wysokość wzgórz.

Pieprzówki najlepiej potraktować jako przyrodnicze uzupełnienie wizyty w Sandomierzu, a nie jako całodniową wyprawę górską.

Dla kogo: dla osób chcących połączyć zwiedzanie miasta ze spacerem w mniej oczywistym krajobrazie.

Ile czasu przeznaczyć: około dwóch lub trzech godzin.

5. Kamienne kręgi w Odrach — archeologia w Borach Tucholskich

W miejscowości Odry na Pomorzu znajduje się rezerwat obejmujący kamienne kręgi, groby i kurhany pochodzące z okresu wpływów rzymskich. Miejsce bywa nazywane polskim Stonehenge, ale takie porównanie może tworzyć niewłaściwe oczekiwania. Kamienie nie tworzą wysokich, monumentalnych konstrukcji.

Znaczenie kręgów wynika z ich wieku, układu i historii archeologicznej. Rezerwat ma również dużą wartość przyrodniczą. Na głazach występują rzadkie gatunki porostów, dlatego nie należy na nie wchodzić ani siadać.

Zwiedzanie najlepiej połączyć ze spacerem po Borach Tucholskich lub wypoczynkiem nad jednym z okolicznych jezior.

Dla kogo: dla miłośników archeologii, historii i leśnych spacerów.

Ile czasu przeznaczyć: około jednej lub dwóch godzin.

6. Wieża książęca w Siedlęcinie — średniowieczny skarb niedaleko Jeleniej Góry

Siedlęcin leży kilka kilometrów od Jeleniej Góry, ale jego najważniejszy zabytek nadal przegrywa popularnością z karkonoskimi kurortami. Miejscowa wieża książęca ma ponad 700 lat i należy do najlepiej zachowanych średniowiecznych wież mieszkalnych w tej części Europy.

Najcenniejszym elementem budowli są średniowieczne malowidła przedstawiające historię sir Lancelota. To wyjątkowy przykład świeckiej dekoracji z epoki, w której na ścianach dominowały przedstawienia religijne.

Surowe wnętrza, drewniane stropy i grube mury pozwalają zobaczyć, jak wyglądała reprezentacyjna siedziba możnego. Nie jest to odrestaurowany pałac pełen bogatego wyposażenia — największą wartość stanowi autentyczność konstrukcji.

Dla kogo: dla osób zainteresowanych średniowieczem i mniej oczywistymi zabytkami.

Ile czasu przeznaczyć: około godziny, a następnie wybrać się na spacer po Dolinie Bobru.

7. Dolina Wodącej — spokojniejsza alternatywa dla zatłoczonych części Jury

Pomiędzy Smoleniem a Domaniewicami rozciąga się Dolina Wodącej. Na odcinku liczącym około trzech kilometrów można zobaczyć wapienne skały, niewielkie jaskinie, leśne ścieżki i stanowiska archeologiczne.

Najbardziej znanym punktem doliny jest Skała Biśnik. Znajdująca się w niej jaskinia jest ważnym stanowiskiem archeologicznym, ale pozostaje zamknięta dla zwiedzających. Nie należy przekraczać zabezpieczeń ani wchodzić do miejsc objętych badaniami.

Dostępna trasa prowadzi między innymi w okolice Zegarowych Skał i naturalnych otworów skalnych. Wycieczkę można rozszerzyć o ruiny zamku Pilcza w Smoleniu.

Dla kogo: dla rodzin ze starszymi dziećmi, piechurów i osób zainteresowanych prehistorią.

Ile czasu przeznaczyć: od trzech godzin do niemal całego dnia po połączeniu doliny ze zwiedzaniem zamku.

8. Głazy Krasnoludków — niewielkie skalne miasto

W pobliżu Gorzeszowa na Dolnym Śląsku znajduje się rezerwat Głazy Krasnoludków. Piaskowcowe skały przyjmują tu formę grzybów, baszt, ścian i skalnych przejść. Całość jest znacznie mniejsza niż popularne Błędne Skały, ale dzięki temu miejsce zachowało spokojniejszy charakter.

Trasa nadaje się na niezbyt długi spacer. Po deszczu kamienie bywają śliskie, dlatego potrzebne jest obuwie z dobrą podeszwą. Wchodzenie na szczyty formacji grozi upadkiem i przyspiesza niszczenie skał oraz porostów.

Sam spacer może zająć mniej niż dwie godziny. Wyjazd najlepiej połączyć z atrakcjami Kamiennej Góry, Chełmska Śląskiego lub Krzeszowa.

Dla kogo: dla rodzin, fotografów i osób szukających krótkiej leśnej trasy.

Ile czasu przeznaczyć: około jednej lub dwóch godzin.

9. Stańczyki i Puszcza Romincka — inżynieria na krańcu Mazur

Stańczyki kojarzą się przede wszystkim z dwoma potężnymi wiaduktami kolejowymi przerzuconymi nad doliną Błędzianki. Konstrukcje mają około 180 metrów długości i ponad 30 metrów wysokości. Swoimi proporcjami przypominają rzymskie akwedukty, choć powstały jako element nieczynnej już linii kolejowej.

Same wiadukty można obejrzeć stosunkowo szybko. Całodniowa wyprawa zaczyna się dopiero po połączeniu ich ze spacerem lub wycieczką rowerową po Puszczy Rominckiej. Okoliczne lasy, pagórki i głębokie doliny tworzą krajobraz wyraźnie różniący się od popularnej części Mazur.

Wejście na teren wiaduktów jest płatne, a zasady i godziny dostępności mogą zmieniać się w zależności od sezonu.

Dla kogo: dla miłośników kolei, fotografii, rowerów i odludnych krajobrazów.

Ile czasu przeznaczyć: około godziny na mosty lub cały dzień po połączeniu ich z trasą przez puszczę.

Jak wybrać miejsce do własnego stylu podróżowania?

Nie każda ukryta perełka będzie dobrym celem całodniowego wyjazdu. Przed wyruszeniem trzeba określić, czy atrakcja ma być głównym punktem podróży, czy tylko przystankiem na dłuższej trasie.

Na pełny dzień aktywnego zwiedzania najlepiej nadają się:

  • Sołonka z kaskadą, Izbą Regionalną i dwoma szlakami,
  • Kraina Otwartych Okiennic,
  • Dolina Wodącej połączona z zamkiem Pilcza,
  • Stańczyki połączone z Puszczą Romincką.

Na kilkugodzinną pieszą trasę można wybrać:

  • dawną kopalnię Babina,
  • Góry Pieprzowe,
  • Głazy Krasnoludków.

Osobom zainteresowanym historią najwięcej zaoferują:

  • Izba Regionalna i Most Chłopski w Sołonce,
  • kamienne kręgi w Odrach,
  • wieża książęca w Siedlęcinie,
  • wiadukty w Stańczykach.

Najczęstszy błąd podczas odkrywania mniej znanych atrakcji

Rozczarowanie pojawia się wtedy, gdy niewielkie miejsce zostaje potraktowane jak całodniowy park rozrywki. Głazy Krasnoludków, kamienne kręgi w Odrach czy wieża w Siedlęcinie mogą być bardzo interesujące, ale bez dodatkowego planu nie wypełnią całego dnia.

Niektóre miejscowości pokazują swój potencjał dopiero po połączeniu kilku punktów. Sołonka jest dobrym przykładem — sama kaskada może być krótkim przystankiem, ale zestawiona z Izbą Regionalną, Mostem Chłopskim, Gościńcem Strachów Polnych, Szlakiem Solankowym i trasą rowerową staje się celem pełnej jednodniowej wycieczki.

Ukryte perełki turystyczne w Polsce najwięcej pokazują osobom, które potrafią zwolnić i dostrzec historię niewielkiej wsi, dawnego wyrobiska, kilku kamiennych kręgów albo zapomnianej kolejowej konstrukcji. Nie zastąpią najbardziej znanych zabytków kraju, ale mogą sprawić, że kolejny wyjazd przestanie wyglądać jak powtórka z tego samego przewodnika.


Udostępnij ten artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *