Naturalne rozpałki przygotowane przy leśnym palenisku

Naturalne rozpałki w lesie — co wolno, a czego nie ruszać

Udostępnij ten artykuł

Sucha kora brzozy, drobne gałązki, szyszki i żywiczne drewno potrafią ułatwić rozpalenie ognia. Nie oznacza to jednak, że wszystko, co leży na ziemi, można bez pytania zebrać. Naturalne rozpałki w lesie podlegają tym samym zasadom ochrony i własności co pozostałe elementy leśnego środowiska, a legalne miejsce biwakowania nie zawsze jest jednocześnie miejscem na ognisko.

Najpierw sprawdź, czy w ogóle wolno rozpalić ogień

W lesie, na terenach śródleśnych oraz w odległości do 100 metrów od jego granicy nie wolno rozniecać ognia poza miejscami wyznaczonymi przez właściciela lasu lub nadleśniczego. Zakaz obejmuje również korzystanie z otwartego płomienia.

Wydeptany krąg z kamieni, ślady popiołu czy miejsce używane wcześniej przez innych turystów nie są potwierdzeniem, że ognisko jest legalne. Liczy się oficjalne wyznaczenie miejsca albo indywidualna zgoda właściciela lub zarządcy terenu.

Samo uczestnictwo w programie „Zanocuj w lesie” również nie daje automatycznego prawa do rozpalenia ognia. Ogniska można przygotowywać tylko w punktach wskazanych przez konkretne nadleśnictwo. Lokalne zasady mogą też określać, czy trzeba przynieść własne drewno i czy w danym miejscu wolno używać kuchenki gazowej.

Leżąca gałąź nadal nie jest niczyja

Najczęstsze nieporozumienie dotyczy chrustu. Skoro gałąź jest sucha, leży na ziemi i wygląda na bezużyteczną, jej zabranie wydaje się nieszkodliwe. Z punktu widzenia przepisów i gospodarki leśnej sytuacja wygląda inaczej.

Drewno pochodzące z lasu ma właściciela i podlega określonym zasadom pozyskania oraz sprzedaży. Lasy Państwowe wprost informują, że nie można samodzielnie zbierać chrustu ani gałęzi na ognisko. Takie działanie może zostać potraktowane jako wykroczenie.

Ustawa o lasach zabrania również rozgarniania i zbierania ściółki. Oznacza to, że nie należy zgarniać z większej powierzchni suchych igieł, liści, fragmentów kory i drobnych szczątków roślinnych, aby przygotować rozpałkę.

Mała ilość materiału nie zmienia automatycznie tej zasady. Bezpieczniejsze podejście brzmi: jeżeli regulamin miejsca nie zezwala na zbieranie opału albo zarządca nie udostępnił drewna, materiał trzeba przynieść ze sobą.

Dlaczego martwe drewno powinno zostać w lesie?

Próchniejący pień lub stos suchych gałęzi nie jest leśnym odpadem. Martwe drewno zatrzymuje wodę, uczestniczy w tworzeniu gleby i stanowi schronienie dla grzybów, owadów oraz innych organizmów.

Szczególnie nie należy ruszać:

  • grubych fragmentów powalonych drzew,
  • pni z dziuplami i otworami po owadach,
  • mocno spróchniałego drewna porośniętego grzybami,
  • stosów gałęzi pozostawionych w uporządkowany sposób,
  • drewna oznaczonego lub przygotowanego do wywozu,
  • fragmentów leżących przy mrowiskach, norach i miejscach lęgowych.

To, że dany kawałek drewna dobrze przyjąłby iskrę, nie oznacza, że jego jedyną funkcją jest opał.

Kory nie wolno odrywać od żywego drzewa

Kora brzozy zawiera substancje ułatwiające zapłon i może palić się nawet wtedy, gdy jej powierzchnia jest lekko wilgotna. Z tego powodu jest jedną z najbardziej znanych naturalnych rozpałek.

Nie wolno jednak nacinać ani obdzierać żywego drzewa. Usunięcie zewnętrznej warstwy może uszkodzić pień, otworzyć drogę chorobom i osłabić roślinę. Zakaz uszkadzania drzew obejmuje również pozyskiwanie niewielkich pasków kory „tylko na jedno ognisko”.

Luźna kora znaleziona na ziemi także nie powinna być automatycznie traktowana jako materiał do zabrania. Może być częścią ściółki albo należeć do fragmentu drewna pozostawionego w lesie. Korzystanie z niej jest rozsądne dopiero wtedy, gdy pochodzi z przyniesionego opału lub została udostępniona razem z drewnem w regulaminowym miejscu ogniskowym.

Nie pozyskuj żywicy przez kaleczenie sosny

Żywiczne drzazgi i fragmenty drewna sosnowego są skuteczną rozpałką, ponieważ łatwo się zapalają i dłużej utrzymują płomień. Problem zaczyna się wtedy, gdy materiał jest pozyskiwany przez nacinanie pnia, odrywanie kory albo łamanie gałęzi.

Nie należy:

  • nacinać drzewa w poszukiwaniu żywicy,
  • wydłubywać żywicznych fragmentów pnia,
  • odrywać narośli i zaschniętych wycieków razem z korą,
  • łamać suchych gałęzi nadal znajdujących się na drzewie,
  • ścinać korzeni lub fragmentów pniaka.

Żywiczne drewno można przygotować z własnego, legalnie pozyskanego opału. Kilka cienkich drzazg odłupanych od suchego polana zwykle wystarczy do stworzenia skutecznej rozpałki bez ingerowania w rosnące drzewa.

Mech, porosty i grzyby nie są materiałem awaryjnym

Mech wygląda jak gotowa leśna gąbka, ale zazwyczaj zawiera dużo wilgoci i słabo sprawdza się jako rozpałka. Jego odrywanie odsłania glebę oraz niszczy niewielkie siedlisko.

Porostów także nie należy zrywać z drzew i skał. Rosną powoli, a część występujących w Polsce gatunków podlega ochronie. Osoba bez wiedzy przyrodniczej nie będzie w stanie prawidłowo rozpoznać każdego z nich.

Podobny problem dotyczy grzybów nadrzewnych używanych tradycyjnie do przygotowywania hubki. Nie każdy owocnik jest pospolity, a jego oderwanie może oznaczać zniszczenie siedliska lub naruszenie zakazów dotyczących konkretnego gatunku. Las nie jest miejscem do testowania umiejętności rozpoznawania chronionych organizmów przy ognisku.

Czy można wykorzystać suche trawy, igły i szyszki?

Technicznie materiały te mogą pomóc w rozpalaniu, ale w praktyce pojawiają się dwa problemy. Pierwszym jest zakaz zbierania i rozgarniania ściółki, a drugim wysokie ryzyko przeniesienia ognia poza palenisko.

Suche trawy oraz igły zapalają się gwałtownie, szybko tracą płomień i mogą być unoszone przez wiatr. Szyszki często dymią, strzelają drobnymi iskrami i nie zastępują odpowiednio przygotowanego drewna.

Nie należy zbierać ich po całym lesie ani używać w przypadkowym miejscu. Jeżeli zarządca wyraźnie dopuszcza wykorzystanie materiału znajdującego się przy wyznaczonym palenisku, trzeba ograniczyć się do ilości niezbędnej do rozpoczęcia spalania.

Jakie naturalne rozpałki można przygotować wcześniej?

Najprostsze rozwiązanie to przyniesienie własnej, suchej rozpałki. Nie musi być syntetyczna ani zajmować dużo miejsca.

Można przygotować:

  • suche wióry z legalnie posiadanego drewna,
  • cienkie drzazgi odłupane od własnych polan,
  • sznurek jutowy rozdzielony na drobne włókna,
  • niewielką ilość legalnie pozyskanej kory brzozowej,
  • suche kawałki żywicznego drewna pochodzącego z własnego opału,
  • gotową rozpałkę z włókien drzewnych.

Całość najlepiej przechowywać w szczelnym woreczku lub pojemniku. Rozpałka, która zamokła podczas marszu, może wymagać zużycia większej ilości drewna i skłaniać do poszukiwania materiału w lesie.

Nie trzeba zabierać dużego zapasu. Prawidłowo przygotowane cienkie wióry i kilka suchych szczap wystarczą, jeżeli pozostałe drewno jest odpowiednio rozdrobnione.

Legalne palenisko nie oznacza darmowego opału

W wyznaczonych miejscach można spotkać stos drewna przeznaczony dla turystów. Przed użyciem trzeba jednak przeczytać regulamin. Drewno może być udostępnione bezpłatnie, wydawane przez obsługę, objęte opłatą albo przeznaczone wyłącznie dla zorganizowanych grup.

Jeżeli przy palenisku nie ma opału, nie należy zakładać, że można zebrać go w najbliższym lesie. Rozwiązaniem jest kontakt z zarządcą, zakup drewna w miejscu biwakowym albo przyniesienie własnego materiału zgodnie z lokalnymi zasadami.

Podobnie wygląda sytuacja z drewnem pozostałym po pracach leśnych. Stosy gałęzi i odcięte fragmenty nie stają się automatycznie własnością turysty. Mogą być przeznaczone do zrębkowania, sprzedaży, pozostawienia w celach przyrodniczych lub dalszych prac gospodarczych.

Kuchenka turystyczna nie zawsze rozwiązuje problem

Kuchenka gazowa pozwala przygotować posiłek bez zbierania opału, ale nadal wykorzystuje otwarty płomień. W zwykłym lesie nie można używać jej w dowolnym miejscu.

Na obszarach programu „Zanocuj w lesie” decyzję o dopuszczeniu kuchenek podejmuje konkretne nadleśnictwo. Gdy lokalny regulamin na to pozwala, trzeba jeszcze sprawdzić aktualny stopień zagrożenia pożarowego. Przy trzecim, najwyższym stopniu używanie kuchenek jest zabronione.

Kuchenki nie należy ustawiać na suchej ściółce, torfie, w wysokich trawach ani pod nisko zwisającymi gałęziami. Przez cały czas działania musi pozostawać pod bezpośrednim nadzorem.

Cztery pytania przed przygotowaniem rozpałki

Przed wyjęciem krzesiwa lub zapalniczki trzeba przeprowadzić krótki test:

  1. Czy miejsce zostało oficjalnie wyznaczone do rozpalania ognia?
  2. Czy aktualne zakazy i zagrożenie pożarowe pozwalają z niego korzystać?
  3. Czy posiadane drewno i rozpałka pochodzą z legalnego źródła?
  4. Czy pod ręką znajduje się wystarczająca ilość wody do całkowitego ugaszenia ognia?

Jedna odpowiedź „nie” wystarczy, aby zrezygnować z ogniska. Kamienny krąg i wilgotna ziemia nie zastępują zgody zarządcy ani przygotowania przeciwpożarowego.

Jak nie pomylić bushcraftu z niszczeniem lasu?

Dobry biwak nie pozostawia po sobie świeżo odartych pni, połamanych gałęzi i oczyszczonego z mchu placu. Umiejętność rozpalenia ognia polega również na rozpoznaniu sytuacji, w której nie należy tego robić.

Bezpieczny plan jest prosty:

  1. znajdź oficjalne miejsce ogniskowe,
  2. sprawdź jego regulamin oraz aktualne ograniczenia,
  3. ustal zasady korzystania z drewna,
  4. przynieś własną, suchą rozpałkę,
  5. przygotuj wodę jeszcze przed rozpaleniem,
  6. utrzymuj możliwie mały ogień,
  7. po zakończeniu zalej palenisko, przemieszaj pozostałości i ponownie sprawdź temperaturę.

Ognisko można opuścić dopiero wtedy, gdy popiół, węgle i podłoże są całkowicie zimne. Jeżeli dłoni nie da się bezpiecznie zbliżyć do pozostałości, palenisko nadal wymaga gaszenia.

Naturalna rozpałka nie musi pochodzić z miejsca, w którym rozstawiono biwak. Najbardziej odpowiedzialnym rozwiązaniem jest przygotowanie jej wcześniej i użycie wyłącznie tam, gdzie ogień został wyraźnie dopuszczony. Dzięki temu w lesie zostaje to, co powinno w nim pozostać: kora na drzewach, martwe drewno w ściółce i siedliska, których łatwo nie zauważyć.


Udostępnij ten artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *