Buty trekkingowe na mokrym jesiennym szlaku w lesie

Buty na jesienne wędrówki — jakie wybrać

Udostępnij ten artykuł

Buty na jesienne wędrówki — jakie wybrać?

Jesienią źle dobrane buty potrafią zakończyć przyjemność z wędrówki szybciej niż deszcz. Mokre liście, błoto, kałuże, śliskie korzenie i chłód sprawiają, że obuwie świetne na suchy letni szlak może nagle przestać wystarczać. Z drugiej strony kupowanie ciężkich, sztywnych butów górskich na każdą październikową wycieczkę również nie ma większego sensu.

Najlepsze buty na jesienne wędrówki trzeba dobierać nie do samej pory roku, ale przede wszystkim do trasy, pogody i sposobu chodzenia. Innego obuwia potrzebuje ktoś pokonujący kilka kilometrów po leśnych drogach, a innego turysta wybierający się na całodniowy mokry szlak w Beskidach z plecakiem.

Co jesienią najbardziej daje się butom we znaki?

Problemem nie jest wyłącznie padający deszcz. Jesienny szlak często łączy kilka trudnych warunków jednocześnie: wilgotną ziemię, błoto, mokre kamienie, śliskie korzenie i warstwę liści, pod którą trudno ocenić stan podłoża.

W takich warunkach miejskie sneakersy mogą szybko ujawnić swoje ograniczenia. Płytki bieżnik łatwo traci przyczepność, cholewka może szybko nasiąknąć, a konstrukcja stworzona przede wszystkim do chodzenia po twardej nawierzchni nie zawsze dobrze radzi sobie na nierównym podłożu.

Nie oznacza to jednak, że na jesień obowiązkowo potrzebujesz wysokich butów trekkingowych.

Przed zakupem odpowiedz sobie na cztery pytania:

  • czy chodzisz przede wszystkim po równych drogach, czy po kamieniach, korzeniach i stromych podejściach,
  • jak często wychodzisz po deszczu lub podczas deszczowej pogody,
  • czy wędrówki trwają dwie godziny, czy większość dnia,
  • czy niesiesz mały plecak, czy większy ekwipunek turystyczny lub biwakowy.

Dopiero potem warto decydować o membranie, wysokości cholewki i konkretnym modelu.

Niskie czy wysokie buty trekkingowe na jesień?

To jedna z ważniejszych decyzji, ponieważ wysokość obuwia wpływa nie tylko na ochronę przed błotem i wodą, lecz także na swobodę ruchu.

Niskie buty wystarczą na wiele łatwiejszych tras

Jeżeli najczęściej chodzisz po leśnych drogach, szutrach i niezbyt technicznych szlakach, niski but turystyczny może być wygodniejszy od wysokiego modelu.

Takie obuwie daje większą swobodę stawu skokowego i często dobrze odpowiada osobom poruszającym się szybko oraz z niewielkim plecakiem.

Jesienią szczególnie interesującym rozwiązaniem jest niski but z membraną. Nadal zachowujesz konstrukcję typową dla lekkiej turystyki, ale zyskujesz dodatkową ochronę podczas chodzenia po mokrej trawie czy płytkich kałużach.

Przykładem może być Merrell Moab 3 GTX w niskiej wersji. To rozwiązanie bardziej logiczne dla osoby chodzącej przede wszystkim po umiarkowanie trudnych trasach niż kupowanie ciężkiego wysokiego buta tylko dlatego, że zaczęła się jesień.

Materiał zawiera linki afiliacyjne. Możemy otrzymać prowizję za zakup dokonany po przejściu przez taki link. Nie wpływa to na cenę produktu dla kupującego.

Jeżeli właśnie tak wyglądają Twoje wycieczki, możesz sprawdzić Merrell Moab 3 GTX w Ceneo. Przed zakupem trzeba oczywiście dobrać właściwy rozmiar i sprawdzić, czy kształt buta odpowiada stopie.

Niski model ma jednak wyraźne ograniczenie: łatwiej nalać do niego wody od góry. Membrana nie pomoże, jeśli wejdziesz w kałużę sięgającą ponad cholewkę albo będziesz długo maszerować przez bardzo mokrą wysoką trawę.

But typu mid jest bardziej uniwersalny w mokrym terenie

Przy regularnych jesiennych wędrówkach dobrym kompromisem stają się buty typu mid, czyli z cholewką sięgającą w okolice kostki.

Lepiej osłaniają stopę przed błotem, wodą i drobnymi zanieczyszczeniami, ale nie muszą jeszcze przypominać ciężkich butów przeznaczonych do znacznie bardziej wymagających wypraw.

Taka konstrukcja ma szczególnie dużo sensu w polskich górach jesienią. Po kilku deszczowych dniach łatwy odcinek beskidzkiego czy bieszczadzkiego szlaku może zamienić się w błotnistą ścieżkę poprzecinaną mokrymi korzeniami.

Czy buty na jesień powinny mieć membranę?

Nie zawsze. Jesień jest jednak jedną z tych pór roku, podczas których membrana rzeczywiście może przynieść odczuwalną korzyść.

Jej zadaniem jest ograniczenie przedostawania się wody z zewnątrz. Nie oznacza to, że w każdych warunkach wnętrze buta pozostanie idealnie suche.

Wilgoć powstaje również wewnątrz podczas intensywnego marszu. Im cieplejszy but i grubsza skarpeta, tym bardziej jest to zauważalne.

Membrana ma szczególnie dużo sensu, gdy:

  • często chodzisz po mokrej trawie,
  • nie rezygnujesz z wycieczki przy lekkim deszczu,
  • na Twoich trasach regularnie pojawia się błoto,
  • wędrujesz późną jesienią, gdy wysuszenie przemoczonych butów na trasie jest trudniejsze.

Jeżeli wychodzisz głównie podczas suchych, stosunkowo ciepłych dni, przewiewny model bez membrany może zapewnić większy komfort.

Podeszwa jest ważniejsza, niż sugeruje napis „waterproof”

Przy zakupie jesiennych butów łatwo skoncentrować się na GORE-TEX, OutDry czy innej technologii chroniącej przed wodą. Tymczasem podczas marszu jednym z największych problemów może być zwyczajnie brak przyczepności.

Mokre liście na twardym podłożu potrafią działać jak śliska warstwa. Podobnie zachowują się gładkie korzenie, drewniane kładki i mokre skały.

Dlatego obejrzyj podeszwę od spodu.

Wyraźny bieżnik jest szczególnie potrzebny na błotnistym i luźnym podłożu. Bardzo drobna rzeźba charakterystyczna dla części obuwia miejskiego może szybko wypełnić się ziemią.

Nie istnieje jednocześnie podeszwa, która zagwarantuje bezpieczeństwo na każdej mokrej nawierzchni. Nawet w dobrych butach trekkingowych mokry korzeń lub gładki kamień nadal wymaga ostrożnego postawienia stopy.

Jakie buty na typową całodniową jesienną wędrówkę?

Jeżeli trasa prowadzi zarówno po leśnych drogach, jak i bardziej nierównych odcinkach, uniwersalnym wyborem może być but typu mid z membraną i terenową podeszwą.

Jednym z modeli odpowiadających takiemu zastosowaniu jest Merrell Moab 3 Mid GTX. Wyższa konstrukcja w połączeniu z membraną ma sens przede wszystkim dla osoby, która regularnie wychodzi na szlak niezależnie od tego, czy poprzedniego dnia padało.

To nie znaczy, że jest to automatycznie najlepszy model dla każdego. Jeśli but nie pasuje do kształtu stopy, dobre parametry techniczne niewiele pomogą.

Przy takim sposobie wędrowania można porównać aktualne oferty Merrell Moab 3 Mid GTX. Zakup będzie najbardziej uzasadniony wtedy, gdy wyższa cholewka i ochrona przed wilgocią rzeczywiście będą wykorzystywane, a nie tylko podczas jednej wycieczki w roku.

Co wybrać na bardziej wymagający i śliski szlak?

Inaczej wygląda sytuacja osoby, która jesienią nadal wybiera się na dłuższe górskie trasy z kamieniami, stromymi podejściami i nierównym podłożem.

Tutaj większego znaczenia nabiera kontrola stopy oraz konstrukcja podeszwy.

Przykładem modelu projektowanego właśnie z myślą o takim zastosowaniu jest Salomon X Ultra 4 Mid GTX. Wykorzystuje membranę GORE-TEX oraz podeszwę Contagrip, a konstrukcja typu mid odpowiada bardziej wymagającym wędrówkom.

Nie należy jednak traktować bardziej terenowego charakteru jako argumentu, że każdy jesienny turysta powinien go kupić.

Jeżeli przez większość czasu chodzisz po płaskich drogach leśnych, taki wybór może być zwyczajnie niepotrzebny. Jeśli natomiast podczas wycieczki regularnie pojawiają się strome, kamieniste i mokre fragmenty, Salomon X Ultra 4 Mid GTX można sprawdzić tutaj.

Właśnie w ten sposób najlepiej podchodzić do wyboru obuwia: nie pytać, który model jest „najlepszy”, tylko który odpowiada konkretnej trasie.

Alternatywa na regularne chodzenie w mokrych warunkach

Nie każdy chce lub może dobrać do stopy modele Merrell czy Salomon. Kopyta różnych producentów potrafią być odczuwalnie inne, dlatego przymierzenie kilku par jest rozsądniejsze niż przywiązanie się do jednej marki jeszcze przed założeniem butów.

Innym rozwiązaniem w kategorii butów typu mid jest Columbia Peakfreak II Mid OutDry. Model wykorzystuje wodoodporną technologię OutDry i jest dostępny w wersjach przeznaczonych do turystyki pieszej.

Może mieć sens dla osoby szukającej jesiennego obuwia na regularne wycieczki po mokrych szlakach, ale podobnie jak w przypadku pozostałych modeli najpierw trzeba sprawdzić dopasowanie.

Jeżeli chcesz zestawić go z pozostałymi propozycjami, Columbia Peakfreak II Mid OutDry znajdziesz w Ceneo.

W tym przypadku nie chodzi o wskazanie zwycięzcy między trzema producentami. Stopa, sposób chodzenia i rodzaj tras są ważniejsze niż logo znajdujące się na cholewce.

Jak dobrać rozmiar, żeby nie żałować po kilku godzinach?

But trekkingowy może wydawać się idealny przez kilka minut w sklepie, a po kilkunastu kilometrach zacząć uciskać palce albo obcierać piętę.

Podczas dłuższego marszu stopa może nieco zwiększyć swoją objętość. Problem szczególnie często wychodzi podczas schodzenia, kiedy przesuwa się do przodu.

Jeżeli przed palcami nie ma odpowiedniego miejsca, każdy krok w dół może powodować uderzanie nimi o czubek.

Nie należy jednak rozwiązywać problemu poprzez kupowanie butów zdecydowanie za dużych.

Jeżeli pięta wyraźnie podnosi się przy każdym kroku, rośnie ryzyko obtarć, a stopa nie jest dobrze utrzymywana wewnątrz obuwia.

Najlepiej przymierzać buty w skarpetach podobnych do tych, których będziesz używać podczas wycieczek. Przejdź się, sprawdź pracę pięty i spróbuj stanąć na pochyłej powierzchni, jeśli sklep daje taką możliwość.

Jeżeli jedna stopa jest nieco większa, dobieraj rozmiar przede wszystkim do niej.

Gruba skarpeta nie naprawi zbyt ciasnego buta

Jesienią częstym odruchem jest wybieranie bardzo grubej skarpety, szczególnie przed chłodniejszą wyprawą.

Jeżeli but ma mało miejsca, dodatkowa warstwa może pogorszyć sytuację zamiast ją poprawić.

Ściśnięte palce i punkty ucisku szybko odbierają komfort podczas dłuższego marszu. Dlatego skarpeta i but powinny być traktowane jako jeden zestaw.

Istotny jest również materiał.

Bawełniana skarpeta nasiąknięta potem może przez długi czas pozostawać wilgotna. Podczas chłodnego jesiennego dnia nie jest to korzystne ani dla komfortu cieplnego, ani dla skóry narażonej na wielogodzinne tarcie.

Nie kupuj nowych butów dzień przed wyjazdem

To błąd, którego konsekwencje często ujawniają się dopiero kilka kilometrów od parkingu.

Nowe buty mogą mieć prawidłowy rozmiar, a mimo tego powodować miejscowy ucisk w okolicy pięty, języka albo kostki. Kilka minut chodzenia po sklepie nie zawsze wystarczy, żeby to zauważyć.

Dlatego przed pierwszą długą trasą dobrze zrobić w nowym obuwiu kilka krótszych spacerów.

Nie chodzi o wielotygodniowe „rozbijanie” źle dobranych butów.

Jeżeli obuwie od początku mocno uciska, powoduje ból albo wyraźne drętwienie, nie należy zakładać, że po kilkudziesięciu kilometrach problem sam zniknie.

Krótki test ma wykryć problem przed wyprawą, a nie zmuszać stopę do zaakceptowania niedopasowanego obuwia.

Cztery różne sytuacje — cztery różne decyzje

Najprościej zobaczyć różnicę na konkretnych przykładach.

Scenariusz 1: spacerujesz po lasach i łatwych szlakach.
Niski but turystyczny może być wystarczający. Jeśli często chodzisz po mokrej trawie, można rozważyć wersję z membraną, np. Merrell Moab 3 GTX.

Scenariusz 2: robisz całodniowe wycieczki po mieszanym terenie.
Więcej sensu może mieć model typu mid, np. Merrell Moab 3 Mid GTX, szczególnie jeśli błoto i wilgoć są normalnym elementem trasy.

Scenariusz 3: wybierasz bardziej strome, kamieniste i techniczne szlaki.
Wtedy warto mocniej zwrócić uwagę na trzymanie stopy i podeszwę. W tę potrzebę wpisuje się np. Salomon X Ultra 4 Mid GTX.

Scenariusz 4: przede wszystkim potrzebujesz wysokiego obuwia na regularne chodzenie po mokrych szlakach.
Jedną z alternatyw jest Columbia Peakfreak II Mid OutDry. Nie kupuj go jednak bez przymiarki tylko dlatego, że na papierze spełnia odpowiednie wymagania.

Takie porównanie jest znacznie bardziej użyteczne niż ranking od pierwszego do czwartego miejsca. But, który sprawdza się świetnie u jednej osoby, może źle leżeć na stopie drugiej.

6 błędów przy wyborze butów na jesienne wędrówki

Kupowanie wyłącznie oczami. Kolor i wygląd cholewki nie powiedzą, jak but zachowa się po pięciu godzinach marszu.

Wybieranie membrany kosztem podeszwy. Sucha stopa niewiele pomoże, jeśli but będzie niepewnie zachowywał się na błotnistym podłożu.

Zakładanie, że wysoki but zawsze jest lepszy. Na łatwych trasach dodatkowa konstrukcja może być niepotrzebna.

Kupowanie zapasu kilku rozmiarów „na grubą skarpetę”. Za duży but również powoduje problemy, szczególnie gdy pięta przesuwa się podczas marszu.

Testowanie nowych butów dopiero w górach. Punkt ucisku, który jest ledwo zauważalny podczas pięciominutowej przymiarki, po kilku godzinach może skutecznie utrudnić dalszą drogę.

Wybieranie modelu tylko dlatego, że ma dobre opinie. Ocena innych użytkowników nie mówi, czy konkretne kopyto będzie pasowało do Twojej stopy.

Co sprawdzić przed zakupem?

Nie musisz analizować kilkunastu nazw technologii. Praktyczna checklista jest znacznie krótsza.

Najpierw określ rodzaj swoich tras. Następnie zdecyduj, czy rzeczywiście potrzebujesz membrany i wyższej cholewki.

Podczas przymiarki sprawdź:

  1. czy pięta pozostaje stabilna podczas chodzenia,
  2. czy palce nie dotykają czubka,
  3. czy boki buta nie ściskają stopy,
  4. czy nic nie uciska w okolicy kostki,
  5. czy możesz skutecznie regulować dopasowanie sznurowaniem,
  6. czy podeszwa odpowiada terenowi, po którym najczęściej chodzisz.

Potem przetestuj buty na krótszej trasie.

Jeżeli po dwóch lub trzech kilometrach pojawia się wyraźny ucisk, ból albo otarcie, zwiększenie dystansu do kilkunastu kilometrów prawdopodobnie nie poprawi sytuacji.

Co zrobić, gdy buty przemokną?

Nawet wodoodporne obuwie może zostać zalane od góry. Woda może również dostać się do środka wskutek zużycia albo uszkodzenia materiału.

Po powrocie wyjmij wkładki i pozwól butom wyschnąć w przewiewnym miejscu.

Nie próbuj przyspieszać procesu poprzez ustawianie ich bardzo blisko silnego źródła ciepła. Wysoka temperatura może niekorzystnie działać na część materiałów i elementy łączone klejem.

Jeżeli but regularnie przemaka w tym samym miejscu, sprawdź jego stan przed następną wyprawą. Samo wysuszenie nie rozwiąże problemu uszkodzonej cholewki czy membrany.

Jak wybrać buty na jesień w czterech krokach?

Najpierw przeanalizuj swoje rzeczywiste trasy. Nie kupuj obuwia na wyprawy, których prawdopodobnie nigdy nie zrobisz.

Potem oceń, ile naprawdę chodzisz w wilgoci. Membrana jest znacznie bardziej uzasadniona dla osoby wychodzącej na szlak niezależnie od pogody niż dla kogoś wybierającego tylko suche weekendy.

Następnie przymierz kilka różnych konstrukcji. Ten sam rozmiar u dwóch producentów może zupełnie inaczej układać się na stopie.

Dopiero na końcu porównaj ceny i dodatkowe technologie.

Dla wielu osób najbardziej praktycznym jesiennym wyborem okaże się dobrze dopasowany but trekkingowy z odpowiednią do terenu podeszwą, a przy częstych wędrówkach w wilgoci — również z membraną.

Nie potrzebujesz jednak najbardziej masywnego modelu dostępnego w sklepie. Dobry but na jesienne wędrówki to nie ten, który wygląda na przygotowany do najtrudniejszej wyprawy, ale ten, który pasuje do Twojej stopy i szlaków, po których rzeczywiście będziesz chodzić.


Udostępnij ten artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *