Jak przygotować kondycję do trekkingu – żeby nie „umrzeć” po pierwszym dniu
Pierwszy dłuższy trekking potrafi szybko sprowadzić na ziemię. Nieważne, czy to góry, dłuższy szlak czy kilkudniowy marsz — jeśli nie masz kondycji, to po kilku godzinach zaczyna się walka o każdy krok.
Z mojego doświadczenia największy błąd to myślenie: „jakoś pójdzie”. Da się przejść dużo na ambicji, ale następnego dnia organizm to odczuje. Lepiej przygotować się wcześniej i mieć z tego przyjemność, a nie tylko zmęczenie.
Poniżej masz konkret: co zrobić, żeby trekking nie był męką.
Na co zwrócić uwagę
Nie chodzi o formę jak na zawody, tylko o wytrzymałość.
Wytrzymałość, nie siła
Na trekkingu nie liczy się to, ile podniesiesz.
Liczy się:
- ile wytrzymasz w ruchu
- jak długo idziesz bez „zajechania się”
To zupełnie inny typ wysiłku.
Obciążenie
Plecak robi ogromną różnicę.
- 5 kg → luz
- 10–15 kg → zaczyna być ciężko
Warto trenować z realnym obciążeniem.
Czas, nie tempo
To nie bieg.
- kilka godzin marszu
- często dzień po dniu
Lepiej iść wolniej, ale dłużej.
Teren
Płaskie trasy to nie to samo co:
- podejścia
- nierówne podłoże
To trzeba uwzględnić.
Ile realnie potrzebujesz
Nie trzeba trenować miesiącami, ale coś zrobić trzeba.
Brak przygotowania
Da się przejść:
- krótki dystans
- prosty teren
Ale:
- szybciej się męczysz
- większe ryzyko kontuzji
2–3 tygodnie przygotowania
Już robi różnicę.
- regularne spacery
- lekkie treningi
Organizm zaczyna się adaptować.
4–6 tygodni
To optymalny czas.
- wytrzymałość rośnie
- ciało przyzwyczaja się do obciążenia
To poziom, który daje komfort.
Co sprawdza się w praktyce
To rzeczy, które realnie działają.
Marsze zamiast „treningów”
Najprostsze i najskuteczniejsze.
- dłuższe spacery
- 5–10 km na start
- stopniowo więcej
To najbardziej przypomina trekking.
Plecak na treningu
To zmienia wszystko.
- zacznij od 5 kg
- zwiększ do 10–12 kg
Dzięki temu ciało się przyzwyczaja.
Schody i podejścia
Brzmi banalnie, ale działa.
- schody
- podbiegi
- pagórki
To przygotowuje pod realny teren.
Regularność
Nie chodzi o jeden ciężki trening.
Lepiej:
- 3–4 razy w tygodniu
- krócej, ale systematycznie
Buty, w których idziesz
Nie testuj nowych rzeczy w trasie.
- chodź w tych samych butach
- sprawdź je wcześniej
To oszczędza problemy z odciskami.
Czego unikać
Tu najłatwiej się „wyłożyć”.
Brak przygotowania
Najczęstszy scenariusz:
- pierwszy dzień ok
- drugi dzień dramat
Za szybkie tempo na starcie
Na początku masz energię.
- idziesz za szybko
- później odcinasz
Ignorowanie zmęczenia
Organizm daje sygnały.
- ból
- spadek energii
Lepiej reagować wcześniej.
Nowy sprzęt w trasie
Buty, plecak, ubrania:
- wszystko przetestuj wcześniej
Moja rekomendacja
Najlepiej działa:
regularne chodzenie + plecak + stopniowe zwiększanie dystansu
Na kilka tygodni przed trekkingiem:
- chodzę 3–4 razy w tygodniu
- dokładam plecak
- dorzucam podejścia
To wystarcza, żeby wejść w trasę bez szoku.
Nie trzeba robić nic skomplikowanego — ważne, żeby robić to regularnie.
Podsumowanie
Kondycja do trekkingu to nie kwestia „formy”, tylko przygotowania.
Najważniejsze:
- wytrzymałość
- przyzwyczajenie do marszu
- adaptacja do obciążenia
Zrobisz to wcześniej → trekking to przyjemność
Zignorujesz → zaczyna się walka
Różnica jest naprawdę duża.
Zobacz także

Entuzjasta praktycznych rozwiązań i biwakowania w wersji budżetowej. Tworzy poradniki DIY oraz pokazuje, jak przygotować się do wyjazdu bez dużych wydatków. Stawia na funkcjonalność i prostotę.






