Turysta filtrujący wodę z górskiego potoku podczas biwaku

Filtry do wody — ranking najlepszych. 5 modeli, które mają sens na biwaku i w trasie

Udostępnij ten artykuł

Filtr do wody potrafi wyraźnie zmniejszyć ilość wody noszonej w plecaku, ale tylko wtedy, gdy jest dobrze dobrany do sposobu podróżowania. Innego sprzętu potrzebuje jedna osoba idąca z lekkim plecakiem, innego kilkuosobowy biwak, a jeszcze innego podróżnik korzystający z wody o niepewnym pochodzeniu.

W tym rankingu nie liczy się wyłącznie deklarowana wydajność. Znaczenie mają także masa, szybkość filtrowania, sposób czyszczenia, wygoda nabierania wody i zakres ochrony. To ostatnie jest szczególnie ważne, ponieważ większość lekkich filtrów turystycznych zatrzymuje bakterie i pierwotniaki, ale nie chroni przed wszystkimi zagrożeniami.

Ranking filtrów do wody

1. Sawyer Squeeze — najlepszy uniwersalny filtr turystyczny

Sawyer Squeeze to jeden z najbardziej uniwersalnych filtrów dla osób, które chcą używać jednego zestawu zarówno na weekendowym biwaku, jak i podczas dłuższych wędrówek. Wykorzystuje membranę z pustych włókien o wielkości porów 0,1 mikrona i jest przeznaczony do usuwania bakterii, pierwotniaków oraz mikroplastiku.

Jego największą zaletą jest możliwość korzystania z różnych pojemników. Filtr można połączyć z miękkim workiem na wodę, butelką albo wieloma pojemnikami wykorzystującymi popularny gwint 28 mm. To praktyczne rozwiązanie podczas dłuższych wyjazdów, bo uszkodzenie fabrycznego worka nie musi oznaczać końca korzystania z filtra.

Sawyer wymaga okresowego płukania wstecznego. Przy filtrowaniu wody z dużą ilością osadu przepływ stopniowo maleje, dlatego regularne czyszczenie ma bezpośredni wpływ na wygodę użytkowania.

Dla kogo: wędrowcy, biwakowicze i osoby szukające jednego filtra do różnych zastosowań.

Mocne strony: uniwersalność, możliwość wielokrotnego czyszczenia, niewielka masa, popularny gwint butelki.

Ograniczenie: nie jest przeznaczony do usuwania wirusów ani wszystkich zanieczyszczeń chemicznych.

2. Katadyn BeFree 1.0L — najlepszy, gdy liczy się szybkość i prostota

Katadyn BeFree łączy filtr z miękką butelką. Cały zestaw jest bardzo lekki, a jego największą zaletą jest prostota korzystania podczas marszu. Zamiast przelewać wodę między kilkoma pojemnikami, wystarczy nabrać ją do elastycznego zbiornika i pić przez filtr.

Membrana ma pory o wielkości 0,1 mikrona. Filtr został zaprojektowany do ochrony przed bakteriami i pierwotniakami występującymi w naturalnych źródłach wody.

BeFree wyróżnia się również sposobem czyszczenia. Membranę można przepłukać przez poruszanie filtrem w wodzie, bez konieczności używania dodatkowej strzykawki do płukania wstecznego.

Słabszą stroną jest mniejsza swoboda w doborze pojemników. System wykorzystuje szeroki otwór, dlatego nie współpracuje ze zwykłymi butelkami PET tak łatwo jak filtry przystosowane do standardowego gwintu 28 mm.

Dla kogo: jedna lub dwie osoby, szybkie wędrówki, ultralekki trekking i bikepacking.

Mocne strony: bardzo mała masa, łatwe nabieranie wody, szybkie filtrowanie, proste czyszczenie.

Ograniczenie: nie zapewnia ochrony przed wirusami.

3. Platypus QuickDraw — najlepszy dla osoby, która chce zbudować własny zestaw

Platypus QuickDraw jest ciekawą alternatywą dla Sawyera. Łączy niewielką masę z wysokim przepływem i możliwością korzystania z różnych pojemników.

Filtr można połączyć zarówno z dedykowanymi zbiornikami, jak i wieloma popularnymi butelkami. Dzięki temu użytkownik może dobrać pojemność zestawu do długości trasy i liczby miejsc, w których będzie można uzupełnić wodę.

Praktycznym rozwiązaniem jest możliwość sprawdzenia integralności filtra. Ma to znaczenie po upadku albo sytuacji, w której mokry filtr mógł zamarznąć. W przypadku filtrów wykorzystujących puste włókna uszkodzenie membrany nie zawsze jest widoczne z zewnątrz.

QuickDraw dobrze sprawdza się więc u osób, które często zmieniają sposób pakowania i nie chcą być przywiązane do jednego fabrycznego zbiornika.

Dla kogo: trekking, bikepacking i użytkownicy samodzielnie kompletujący lekki system do wody.

Mocne strony: szybkie filtrowanie, kompatybilność z różnymi pojemnikami, możliwość czyszczenia i kontroli stanu filtra.

Ograniczenie: nie jest oczyszczaczem zapewniającym ochronę przed wirusami.

4. LifeStraw Peak Series Solo — najlepszy ultralekki filtr awaryjny

LifeStraw Peak Series Solo to jeden z najmniejszych filtrów w zestawieniu. Jego konstrukcja jest skierowana przede wszystkim do osób, które chcą ograniczyć liczbę elementów wyposażenia do minimum.

Filtr można połączyć z wieloma popularnymi butelkami z gwintem 28 mm. Zamiast nosić osobny system filtracyjny, można więc zabrać filtr i lekką butelkę, a wodę uzupełniać podczas marszu.

Membrana jest przeznaczona do usuwania bakterii, pierwotniaków i mikroplastiku. Niewielkie rozmiary sprawiają, że Peak Solo dobrze pasuje także do awaryjnego wyposażenia plecaka.

Minimalizm ma jednak swoją cenę. Jeśli trzeba przygotować kilka litrów wody do gotowania i picia dla kilku osób, większy filtr albo system grawitacyjny będzie wygodniejszy.

Dla kogo: samotny turysta, rowerzysta, biegacz terenowy i osoba kompletująca zestaw awaryjny.

Mocne strony: bardzo niewielka masa, kompaktowe rozmiary, możliwość montażu na popularnych butelkach.

Ograniczenie: najlepiej sprawdza się jako rozwiązanie dla jednej osoby.

5. Grayl GeoPress — najlepszy do podróży i wody o mniej pewnym pochodzeniu

Grayl GeoPress różni się od typowych lekkich filtrów trekkingowych. Jest oczyszczaczem zaprojektowanym nie tylko z myślą o bakteriach i pierwotniakach, ale również o wirusach.

Obsługa przypomina prasę. Do zewnętrznego pojemnika nabiera się wodę, a następnie wciska przez wkład wewnętrzną część butelki. Rozwiązanie nie wymaga pompowania ani wyciskania miękkiego worka.

Wkład wykorzystuje także węgiel aktywny, który może ograniczać część zanieczyszczeń chemicznych oraz poprawiać smak i zapach wody.

Szerszy zakres oczyszczania oznacza jednak wyższą masę niż w przypadku typowych filtrów trekkingowych. GeoPress jest więc mniej atrakcyjny dla osoby liczącej każdy gram w plecaku, ale znacznie ciekawszy podczas podróży, w których pochodzenie wody może być trudniejsze do oceny.

Nie należy przy tym zakładać, że nawet zaawansowany filtr pozwala bezpiecznie pić wodę z dowolnego miejsca. Woda podejrzana o skażenie przemysłowe albo obecność nieznanych substancji chemicznych powinna być omijana.

Dla kogo: podróże zagraniczne, wyprawy w miejsca o niepewnej jakości wody i użytkownicy przedkładający szerszy zakres oczyszczania nad niską masę.

Mocne strony: ochrona również przed wirusami, węgiel aktywny, wygodny sposób oczyszczania.

Ograniczenie: większa masa i konieczność okresowej wymiany wkładu.

Który filtr wybrać? Najpierw ustal, skąd będziesz brać wodę

Najdroższy model nie musi być najlepszym wyborem. Na typowej pieszej wędrówce, podczas której korzysta się z naturalnych źródeł z dala od zabudowań, lekki mikrofiltr może być znacznie wygodniejszy niż cięższy oczyszczacz.

Jeżeli każda setka gramów ma znaczenie, szczególnie atrakcyjne będą Katadyn BeFree oraz LifeStraw Peak Solo. Jeśli filtr ma współpracować z różnymi butelkami i pojemnikami, bardziej uniwersalnym wyborem może być Sawyer Squeeze albo Platypus QuickDraw.

Inaczej wygląda sytuacja podczas podróży w miejsca, gdzie większym problemem może być stan infrastruktury sanitarnej. Zwykły filtr membranowy stosowany w lekkich modelach trekkingowych nie zapewnia takiego samego zakresu ochrony jak oczyszczacz zaprojektowany również do redukcji wirusów. W takim scenariuszu Grayl GeoPress może mieć więcej sensu mimo większej masy.

Filtr 0,1 mikrona nie oznacza, że można pić wodę z każdego miejsca

To jeden z najważniejszych błędów przy korzystaniu z filtrów turystycznych. Informacja o wielkości porów membrany opisuje jej zdolność do zatrzymywania określonych zanieczyszczeń. Nie oznacza automatycznie usuwania wszystkich wirusów, rozpuszczonych substancji chemicznych czy toksyn.

Jeżeli woda ma podejrzany zapach, w pobliżu widać ślady ścieków, intensywny zakwit, martwe zwierzęta albo odpływ z pól i zabudowań, rozsądniejszym rozwiązaniem jest znalezienie innego źródła.

Filtr powinien być ostatnim elementem zabezpieczenia, a nie usprawiedliwieniem dla pobierania najbardziej podejrzanej wody w okolicy.

Najpierw wybiera się możliwie najlepsze źródło, a dopiero później filtruje wodę.

Błąd, który może zniszczyć filtr podczas jednej zimnej nocy

Filtry wykorzystujące puste włókna membranowe wymagają szczególnej uwagi po pierwszym użyciu. Jeżeli wewnątrz pozostanie woda, a filtr zamarznie, rozszerzający się lód może uszkodzić delikatną strukturę membrany.

Problem polega na tym, że takiego uszkodzenia często nie da się zauważyć, patrząc na urządzenie z zewnątrz. Filtr może wyglądać normalnie, mimo że jego zdolność zatrzymywania mikroorganizmów została ograniczona.

Podczas chłodnych noclegów używany filtr trzeba więc chronić przed zamarznięciem zgodnie z instrukcją producenta. W praktyce oznacza to przechowywanie go w miejscu, w którym temperatura pozostaje dodatnia.

Nie wystarczy zakładać, że skoro filtr rano wygląda dobrze, nadal działa prawidłowo.

Co zrobić, gdy jedynym źródłem jest mętna woda?

Woda z dużą ilością osadu jest problemem nawet dla dobrego filtra. Membrana może ją oczyścić z określonych mikroorganizmów, ale piasek, muł i zawiesina znacznie szybciej ograniczą przepływ.

Jeżeli nie ma dostępu do czystszego źródła, można nabrać wodę do większego pojemnika i pozostawić ją na pewien czas. Cięższy osad zacznie opadać na dno. Do właściwej filtracji pobiera się wtedy wodę z górnej części pojemnika, nie wzburzając osadu.

Pomocny może być także prosty prefiltr, jeśli producent danego systemu dopuszcza takie rozwiązanie.

Nie jest to alternatywa dla właściwego uzdatniania wody. Celem jest jedynie ograniczenie ilości zawiesiny trafiającej do właściwej membrany.

Kiedy popularna rada „kup najmniejszy filtr” przestaje działać

Dla jednej osoby mały filtr montowany na butelce może być bardzo wygodny. Sytuacja zmienia się podczas biwaku czterech osób.

Grupa potrzebuje wody nie tylko do picia, ale również do przygotowania posiłków, kawy czy uzupełnienia zapasu przed kolejnym odcinkiem trasy. Ręczne filtrowanie kolejnych litrów niewielkim urządzeniem szybko staje się jednym z bardziej czasochłonnych obowiązków na obozie.

W takim scenariuszu lepszym wyborem może być większy system grawitacyjny. Po zawieszeniu zbiornika woda przepływa przez filtr bez konieczności ciągłego ściskania butelki.

Dlatego nie warto wybierać filtra wyłącznie według jego masy. Kilkadziesiąt gramów oszczędności w plecaku szybko traci znaczenie, jeśli każdego wieczoru trzeba ręcznie przygotowywać kilka lub kilkanaście litrów wody dla całej grupy.

Sawyer, Katadyn czy LifeStraw — co wybrać na zwykły biwak?

Dla osoby, która chce jednego możliwie uniwersalnego rozwiązania, Sawyer Squeeze jest mocnym wyborem. Możliwość korzystania z różnych pojemników i wielokrotnego czyszczenia daje dużą swobodę podczas dłuższych wyjazdów.

Katadyn BeFree lepiej pasuje do turysty, dla którego priorytetem jest mała masa całego zestawu i szybkie uzupełnianie wody podczas marszu.

LifeStraw Peak Solo jest jeszcze bardziej minimalistyczny. Sprawdzi się jako lekki filtr dla jednej osoby albo element awaryjnego wyposażenia.

Platypus QuickDraw będzie dobrym rozwiązaniem dla użytkownika, który chce połączyć małą masę, dużą swobodę doboru pojemników i możliwość kontroli stanu filtra.

Grayl GeoPress należy traktować jako urządzenie do trochę innego zadania. Ma sens przede wszystkim wtedy, gdy szerszy zakres oczyszczania jest ważniejszy niż ograniczenie masy wyposażenia.

Jak wybrać filtr do wody w czterech krokach

1. Ustal liczbę użytkowników.
Dla jednej osoby niewielki filtr wyciskany zwykle wystarcza. Przy kilku osobach coraz ważniejsza staje się szybkość przygotowywania większej ilości wody.

2. Oceń źródła wody na trasie.
Górski potok z dala od zabudowań stawia inne wymagania niż przypadkowe źródło podczas podróży w regionie o problemach sanitarnych.

3. Policz masę całego zestawu.
Nie porównuj wyłącznie samego wkładu filtrującego. Uwzględnij butelki, worki, przewody i pozostałe elementy potrzebne do działania systemu.

4. Sprawdź sposób czyszczenia i przechowywania.
Zrób to przed pierwszym wyjazdem. Wiedza o płukaniu filtra, zabezpieczeniu go przed mrozem i dłuższym przechowywaniu jest znacznie bardziej przydatna w domu niż wieczorem na biwaku.

W większości typowych zastosowań trekkingowych Sawyer Squeeze, Katadyn BeFree i Platypus QuickDraw będą najbardziej uniwersalnymi wyborami. LifeStraw Peak Solo ma przewagę tam, gdzie liczy się przede wszystkim minimalizm, a Grayl GeoPress wtedy, gdy ważniejszy jest szerszy zakres oczyszczania.

Najlepszy filtr nie jest jednak tym, który ma najwięcej funkcji. Jest nim model dopasowany do liczby użytkowników, rodzaju trasy i źródeł wody, z których rzeczywiście zamierzasz korzystać.


Udostępnij ten artykuł

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *