Główny Szlak Beskidzki – wszystko, co musisz wiedzieć, zanim ruszysz w trasę

Turystyka - sprawdź na Ceneo.pl

21 dni wędrówki, 502 km do pokonania i 6 pasm górskich do odkrycia. Przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego, najdłuższego znakowanego szlaku w polskich górach, to cel, który każdego roku przyciąga wielu śmiałków. Oto najważniejsze informacje, jakie musisz znać, jeśli i Ty myślisz o podjęciu tego wyzwania.

Ile kilometrów liczy Główny Szlak Beskidzki i przez jakie pasma przebiega?

Główny Szlak Beskidzki (GSB) to najdłuższy, bo liczący aż 502 km, znakowany szlak w polskich górach. Przebiega przez 6 najważniejszych pasm Beskidów: Beskid Śląski i Żywiecki, Gorce, Beskid Sądecki, Beskid Niski oraz Bieszczady. Łączy 2 punkty: Ustroń w Beskidzie Śląskim i bieszczadzkie Wołosate. Najwyższe szczyty na trasie GSB to Babia Góra, Turbacz, Radziejowa i Tarnica. Aby uzyskać najcenniejszą, diamentową odznakę PTTK, GSB należy przejść w 21 dni.

Przebieg Głównego Szlaku Beskidzkiego został wyznaczony w okresie międzywojennym. Część zachodnią biegnącą z Ustronia do Krynicy zaprojektował Kazimierz Sosnowski, część wschodnią wyznaczył Mieczysław Orłowicz. Odcinek ten oryginalnie prowadził przez pasmo Czarnohory i kończył się na szczycie góry Stoh, gdzie przed wojną łączyły się granice Polski, Czechosłowacji i Rumunii. Cała trasa liczyła wówczas niemal 750 km. Po powojennej korekcie granic GSB uzyskał znany dziś kształt, kończąc się w Wołosatem. W latach 70. dla uhonorowania działań Kazimierza Sosnowskiego, jednego z najwybitniejszych polskich propagatorów turystyki pieszej, został nazwany jego imieniem.

Jak zaplanować wędrówkę GSB?

Choć nie brakuje śmiałków, którzy na trasę Głównego Szlaku Beskidzkiego ruszają zimą, najlepszy czas na jego przejście to okres od maja do września. Dni są wtedy najdłuższe, a pogoda najbardziej sprzyjająca. Jeśli planujesz pokonanie GSB w lipcu lub sierpniu, zawczasu pomyśl o rezerwacji miejsc noclegowych – okres urlopowy wiąże się z największym obłożeniem schronisk, bacówek i prywatnych pensjonatów, zwłaszcza w popularnych miejscach. Zaletą miesięcy wakacyjnych może być jednak dostępność obiektów, takich jak bazy namiotowe czy kwatery PTSM, które czynne są sezonowo.

Baza noclegowa na trasie Głównego Szlaku Beskidzkiego jest dobrze rozwinięta. Wędrówkę można tak zaplanować, aby każdą noc spędzić w wygodnym łóżku w schronisku czy pensjonacie. Żadnej trudności nie powinno sprawiać też uzupełnianie zapasów prowiantu – szlak biegnie przez miejscowości, w których znalezienie sklepu nie przysparza problemów. Wyjątkiem może być jedynie „najdzikszy” i najmniej zaludniony odcinek prowadzący przez Beskid Niski. Zaczynając ten etap, warto mieć w plecaku zapas jedzenia oraz gotówkę (będzie tu trudniej znaleźć bankomat).

Jak oznaczony jest Główny Szlak Beskidzki?

Nawigacja nie powinna sprawiać większych problemów. Znaczna część szlaku jest dobrze i czytelnie oznaczona. Większą czujność warto jedynie zachować w Beskidzie Niskim, gdzie zdarzają się nieoznakowane skrzyżowania szlaków, zakręty czy szlak znikający w łąkach, przez co łatwo zgubić trasę. Mimo to, jak zawsze w górach, warto mieć ze sobą GPS, a najlepiej kompas i papierowe mapy (oraz umiejętność posługiwania się nimi). Każde z pasm górskich, przez które biegnie GSB, jest dobrze opisane na mapach, na przykład wydawanych przez wydawnictwo Compass. Aby jednak nie dźwigać ze sobą 6 różnych arkuszy, warto zamiast nich zabrać przewodnik Główny Szlak Beskidzki, opracowany przez Agatę Hanulę lub Leszka Piekło.

Jaki ekwipunek warto zabrać na GSB?

Absolutną podstawą przejścia tak długiej trasy są dobrze dobrane, wygodne i sprawdzone buty trekkingowe. Ich rodzaj zależy od indywidualnych upodobań – jedni lubią wędrować w lekkim obuwiu podejściowym czy trailowych biegówkach, inni wybierają buty o wysokim profilu cholewki, która odpowiednio stabilizuje staw skokowy. Dobrze mieć też ze sobą sandały trekkingowe – sprawdzą się w funkcji klapek pod prysznic i jako zamiennik obuwia górskiego na prostszych odcinkach.

Niezwykle ważną częścią ekwipunku jest również plecak, który pomieści cały niezbędny bagaż. Powinien mieć dobrze zaprojektowany system nośny: wygodne szelki i pas biodrowy oraz możliwość regulacji w szerokim zakresie. Warto zwrócić uwagę na to, aby sam w sobie był lekki – na przykład model XC3 marki Pajak waży „na pusto” zaledwie 600 g. Zbyt ciężki plecak wydatnie zwiększy wagę całego bagażu, co w czasie wędrówki mocno odczują Twoje plecy. Wielka trójca wagi w ekwipunku to: plecak, śpiwór i namiot. To na nich właśnie możemy uciąć najwięcej wagi, co sprawi, że znacząco mniej będziemy męczyć się na szlaku.

Odzież trekkingowa

Staraj się maksymalnie odchudzić ekwipunek. Postaw na odzież stricte trekkingową, która jest lekka i szybkoschnąca. Nie zabieraj ze sobą zbyt wielu rzeczy – postaw na wersję minimum i przygotuj się na pranie w trasie. To, jaką odzież zabrać, zależy od pory roku, w której ruszysz na szlak. W wersji letniej wystarczą Ci 2–3 zestawy bielizny, 2 T-shirty, krótkie spodenki i spodnie z odpinanymi nogawkami oraz zestaw do spania. Niezbędny będzie wodoodporny i wiatroszczelny hardshell na wypadek pogorszenia pogody. Przyda się też lekka wersja docieplająca – w tej funkcji najlepiej sprawdzi się kurtka puchowa, która jest lekka i prawie nie zajmuje miejsca w plecaku.

Śpiwór na GSB

Pozostałe elementy ekwipunku zależą od tego, jak zamierzasz się stołować i gdzie nocować. Jeśli planujesz obiadować i spać w schroniskach, nie potrzebujesz ani namiotu, ani wyposażenia do przygotowywania posiłków, takich jak palnik i kartusz. Z całą pewnością zabierz jednak śpiwór – latem schroniska są mocno obłożone i może się zdarzyć, że w nie każdym dostaniesz łóżko z kompletem pościeli. Żeby obniżyć wagę ekwipunku, wybierz wysokiej jakości śpiwór puchowy. Naturalny puch zapewnia duży komfort termiczny, niewiele waży i można go skompresować do postaci niewielkiego pakunku, więc nie zajmie zbyt wiele cennego miejsca w plecaku. Podczas noclegu w schroniskach dobrze sprawdzi się na przykład śpiwór Quest Switch marki Pajak. Ma formę koperty, więc można rozłożyć go jak kołdrę, a oprócz tego kilka dodatkowych funkcji – na przykład otwory, przez które można wyciągnąć ręce, aby przygotować sobie posiłek czy… zagrać na gitarze.

Pozostały ekwipunek

Ruszając w góry, a już zwłaszcza na tak długą trasę, trzeba mieć przy sobie jeszcze kilka drobnych, ale ważnych elementów: czołówkę z zapasem baterii, telefon i powerbank oraz pieniądze w gotówce. W plecaku koniecznie powinna znaleźć się też apteczka, a w niej: tabletki przeciwbólowe i przeciwgorączkowe, leki na problemy żołądkowe i jelitowe, plastry (w tym żelowe plastry na odciski), jałowa gaza, środek do odkażania ran, bandaż, maść na ukąszenia owadów i elektrolity. Do kosmetyczki, oprócz standardowych produktów, wrzuć też krem z filtrem przeciwsłonecznym.

Przejście Głównego Szlaku Beskidzkiego może być piękną przygodą. Trzeba tylko mierzyć siły na zamiary i odpowiednio się przygotować, zarówno kondycyjnie, jak i pod względem ekwipunku – akurat w przypadku wyposażenia mniej naprawdę znaczy więcej. Jeśli szukasz lekkiej odzieży puchowej czy śpiwora, który nie zajmie dużo miejsca w plecaku, a zapewni Ci wysoki komfort termiczny, zajrzyj na pajaksport.pl. Do zobaczenia na szlaku!

Źródło zdjęć: pajaksport.pl

Dodaj komentarz

Identyfikator *
E-mail *
Witryna internetowa